Reklama

Reklama

PŚ w Klingenthal: Zwycięstwo Hvali, niesamowity skok Miętusa, dyskwalifikacja Stocha

Słoweniec Jaka Hvala po raz pierwszy w karierze wygrał konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Klingenthal. Najlepszy z Polaków - Piotr Żyła był szósty. Kamil Stoch awansował z 18. na 9. miejsce, ale został zdyskwalifikowany i sklasyfikowano go na 30. pozycji.

Słoweniec Jaka Hvala po raz pierwszy w karierze wygrał konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Klingenthal. Najlepszy z Polaków - Piotr Żyła był szósty. Kamil Stoch awansował z 18. na 9. miejsce, ale został zdyskwalifikowany i sklasyfikowano go na 30. pozycji.

Kliknij, aby zobaczyć szczegółowe wyniki poszczególnych zawodników

Niesamowity skok w pierwszej serii oddał Krzysztof Miętus. Wylądował na 145. metrze, a więc zaledwie 1,5 m bliżej od rekordu skoczni, który przed dwoma laty ustanowił Niemiec Michael Uhrmann. Z pięciu naszych reprezentantów do serii finałowej nie awansował jedynie Dawid Kubacki, który zajął 31. miejsce.

Znakomity skok Miętusa! Do rekordu zabrakło 1,5 m

Tłumy fanów pod skocznią w Klingenthal nie musiały długo czekać na dalekie skoki. Już trzeci Andrea Morasii osiągnął 135,5 m. Fantastycznie spisał się Krzysztof Miętus, który wylądował na 145. metrze. Nasz reprezentant znakomicie wykorzystał sprzyjające warunki, ale sędziowie odebrali mu prawie 20 punktów za wiatr. Mimo tego objął prowadzenie z notą 128,6 pkt.

Reklama

Wyprzedził go dopiero Piotr Żyła, który osiągnął 135 m, ale nie w tak dobrych warunkach. Jego skok wysoko ocenili także sędziowie, w efekcie otrzymał 132,1 pkt.

Maciej Kot wylądował na 129. metrze, ale kręcił głową dając do zrozumienia, że liczył na więcej. Nota 120,3 pkt. dała mu 13. pozycję po 1. serii.

Kamil Stoch długo czekał, aż sędziowie pozwolili mu usiąść na belce. Także Łukasz Kruczek czekał na dobre warunki na progu, zanim machnął chorągiewką, ale skok Kamila nie był najlepszy - 125,5 m i 116,4 pkt wystarczyło na 18. miejsce przed serią finałową.

Dawid Kubacki skoczył 121,5 m, nie dostał także wysokich ocen od sędziów z powodu nieudanego lądowania i nota 104,6 pkt. nie wystarczyła na awans do 2. serii. Kubacki zajął pechowe 31. miejsce.

Zaledwie 119,5 m zaliczył Richard Freitag. Niemiec wygrał we wtorek kwalifikacje, a dziś nie awansował do serii finałowej. Jeszcze gorzej spisał się Austriak Andreas Kofler, który osiągnął tylko 109 m.

Życiowe sukcesy Hvali i Takeuchiego

Kamil Stoch nie był zadowolony z drugiego skoku na 131 m, jednak dzięki nocie 237,3 pkt. awansował z 18. na 9. pozycję, bo kolejni zawodnicy osiągali zdecydowanie krótsze odległości. Już po zawodach Polakowi anulowano wynik drugiego skoku i zdyskwalifikowano go za nieprawidłowy kombinezon.

Maciej Kot - skoczył 124 m (231,5 pkt) i utrzymał 13. pozycję.

Krzysztofowi Miętusowi nie udało się pofrunąć tak daleko, jak w pierwszej serii. Z wynikiem 121,5 m w 2. serii i łączną notą 232,1 pkt zajął 11. pozycję. Osiągnął tym samym najlepszy swój indywidualny wynik w karierze. W 2009 roku w Lillehammer był 12.

Najlepsze swoje indywidualne osiągnięcie skopiował Piotr Żyła. Bardzo cieszył się po skoku na 128,5 m, który dał mu szóstą lokatę. Nasz sympatyczny skoczek potwierdził wysoką formę. Wcześniej dwukrotnie był szósty podczas styczniowych konkursów w Vikersund i Wiśle.

Wygrał Jaka Hvala (133 m w serii finałowej), który wyprzedził Taku Takeuchiego (130,5 m). To najlepsze wyniki obu skoczków w karierze. Trzeci był lider klasyfikacji generalnej PŚ Gregor Schlierenzauer. Austriak stracił drugą lokatę zajmowaną po 1. serii, choć w drugiej próbie zaliczył 132 m, a więc półtora metra więcej od Takeuchiego.

Słabo wypadł wicelider "generalki" Anders Bardal. Norweg dwukrotnie skoczył 124,5 m i zajął dopiero 21. miejsce.

Kadrowicze jadą szlifować formę na MŚ

Konkurs w Klingenthal zaliczany jest do cyklu Team Tour. Cykl ten zapoczątkowały zawody w Willingen, a zakończy rywalizacja w weekend w Oberstdorfie. Sporo wskazuje na to, że zabraknie tam wielu skoczków z czołówki PŚ.

W rezerwowym składzie pojadą do Niemiec także "Biało-czerwoni". Kamil Stoch, Maciej Kot, Piotr Żyła, Krzysztof Miętus i Dawid Kubacki wrócą do Polski, gdzie w Szczyrku szykować będą formę na mistrzostwa świata w Predazzo.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Wyniki:

1. Jaka Hvala (Słowenia)            259,5 (142,5+133,0)

2. Taku Takeuchi (Japonia)          254,6 (133,5+130,5)

3. Gregor Schlierenzauer (Austria)  253,1 (136,0+132,0)

4. Simon Ammann (Szwajcaria)        250,1 (137,5+126,5)

5. Anders Jacobsen (Norwegia)       249,6 (136,5+129,5)

6. Piotr Żyła (Polska)              249,3 (135,0+128,5)

7. Peter Prevc (Słowenia)           248,7 (128,5+133,5)

8. Wolfgang Loitzl (Austria)        242,7 (127,5+134,0)

9. Sebastian Colloredo (Włochy)     235,3 (137,0+124,5)

10. Jan Matura (Czechy)              232,7 (129,5+123,0)

11. Krzysztof Miętus (Polska)        232,1 (145,0+121,5)

...

13. Maciej Kot (Polska)              231,5 (129,0+124,0)

30. Kamil Stoch (Polska)             116,4 (125,5)

31. Dawid Kubacki (Polska)           104,6 (121,5)

Klasyfikacji generalna PŚ po 20 z 28 konkursów (jeden z nich w Willingen nie odbył się):

1. Gregor Schlierenzauer (Austria) 1260  pkt

2. Anders Bardal (Norwegia          767

3. Anders Jacobsen (Norwegia)       687

4. Severin Freund (Niemcy)          670

5. Kamil Stoch (Polska)             602

6. Robert Kranjec (Słowenia)        563

7. Jan Matura (Czechy)              522

8. Simon Ammann (Szwajcaria)        511

9. Michael Neumayer (Niemcy)        482

10. Tom Hilde (Norwegia)             474

...

13. Jaka Hvala (Słowenia)            462

17. Maciej Kot (Polska)              344

26. Piotr Żyła (Polska)              213

36. Dawid Kubacki (Polska)           100

38. Krzysztof Miętus (Polska)         91

51. Stefan Hula (Polska)              26

62. Jan Ziobro (Polska)               11

65. Aleksander Zniszczoł (Polska)      8

72. Klemens Murańka (Polska)           6

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama