Przyjechał do Polski. Ujawnia, co naprawdę myślą Niemcy. Wielka duma
To postać, którą pamiętają zapewne wszyscy sympatycy skoków narciarskich. Martin Schmitt - bo o nim mowa - jest jedną z niemieckich ikon tej dyscypliny sportu. 48-latek przyjechał ostatnio do Polski, gdzie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w konkursie skoków w punkt. A teraz w rozmowie z "Faktem" reaguje na koniec kariery Kamila Stocha, ujawniając przy okazji, co na jego temat naprawdę myślą i mówią Niemcy.

Miniony sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich zdominowany przez - nomem omen - Domena Prevca zakończył się tradycyjnie w Planicy. Nie był jednak ostatnim akcentem sezonu, bo później część zawodników zaprezentowała się jeszcze na Wielkiej Krokwi w Zakopanem w konkursie skoków w punkt.
Najlepszy w stolicy Tatr okazał się zespół dowodzony przez Martina Schmitta, drugie miejsce zajął wraz ze swoimi zawodnikami Adam Małysz, a z trzeciej lokaty mógł cieszyć się Thomas Morgenstern i jego "podopieczni".
- Staram się utrzymać jedność w zespole, bo w zeszłym roku panowała w nim naprawdę świetna atmosfera. Mieliśmy Stefana Embachera, ale w tym sezonie go zabrakło, więc dostałem szansę wybrać Mariusa Lindvika. Wiedziałem, że to zawodnik, który potrafi sprostać takiemu wyzwaniu - ktoś, kto w kluczowym momencie trafia idealnie w punkt. Myślę, że lubi takie sytuacje: być ostatnim na rozbiegu, czuć presję i odpowiedzialność. Ostatecznie jednak decyzję podjęliśmy wspólnie jako drużyna - przedyskutowaliśmy to i jednogłośnie postawiliśmy na Mariusa. On to zaakceptował i to było najważniejsze - mówił po tamtych zawodach kapitan zwycięskiej drużyny w rozmowie z Interią.
Skoki narciarskie. Martin Schmitt odniósł się do Kamila Stocha
Teraz Martin Schmitt porozmawiał z redakcją "Faktu", wypowiadając się miedzy innymi na temat zakończenia kariery przez Kamila Stocha. - Wszystko ma kiedyś swój koniec. Ale takie jest życie. Przyszedł czas na nową generację - przekazał 48-latek.
Zaznaczył jednak przy tym, że koniec jednego etapu w życiu zawsze stanowi początek czegoś nowego. Tak samo jest w przypadku sportowej emerytury. - Oczywiście. To coś nowego. Zobacz, każdej wiosny natura budzi się do życia i oglądamy nowe kwiaty w pełnym rozkwicie - powiedział Martin Schmitt.
Były reprezentant Niemiec został także zapytany wprost, co nasi zachodni sąsiedzi - i tamtejsze środowisko związane ze skokami narciarskimi - myślą o sportowej emeryturze Kamila Stocha. A odpowiedź, której udzielił, może napawać nas dumą.
Miał niesamowitą karierę. Jest jednym z najwybitniejszych zawodników wszech czasów w tym sporcie. To niesamowite, co osiągnął, również jako człowiek. Cudowny facet. Zawsze był po prostu wielkim sportowcem i wspaniałą osobą













