Przez niezrozumiałe decyzje obraził się na skoki, a wygrywał z Małyszem

Marek Gwóźdź
Marek GwóźdźMarek Gwóźdź/archiwum prytwanemateriały prasowe
Adam Małysz: Dziś rodzice są o wiele bardziej potrzebni niż wcześniej. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Miał papiery na dobrego skoczka

Jako nastolatek miałem naprawdę niezłe wyniki i fajnie to wyglądało. To były jednak zupełnie inne czasy. Teraz w skokach jest większy prestiż, przez co zawodnikom jest nieco łatwiej, bo mają sponsorów i nie muszą się martwić o środki, jak my wówczas. Skoki strasznie się rozwinęły w ostatnich 30 latach
powiedział Gwóźdź w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

Niezrozumiałe decyzje i koniec kariery. Obraził się na skoki

W wojsku miałem zostać tylko do przysięgi. Ostatecznie byłem w nim pół roku. I w tym czasie miałem przerwę od skoków. Udało się odbudować formę i nawet zdobyłem w 1999 roku brązowy medal mistrzostw Polski, a także złoty w drużynie. Znowu jednak przez nieporozumienia między wojskiem a cywilnym zarządem WKS Zakopane okazało się, że nie przedłużono ze mną kontraktu. Trzeba było zatem kończyć, bo bielski BBTS był wówczas na skraju bankructwa. A wystarczyło tylko jedno słowo działacza i mogłem dalej skakać
żałował Gwóźdź.

Strzeże bezpieczeństwa na stokach i jeziorach

Zobacz również:

Marek Gwóźdź i trener Piotr Fijas
Marek Gwóźdź i trener Piotr FijasMarek Gwóźdź/archiwum prytwanemateriały prasowe
Kadra polskich skoczków w połowie lat 90. Marek Gwóźdź (trzeci od prawej)
Kadra polskich skoczków w połowie lat 90. Marek Gwóźdź (trzeci od prawej)Marek Gwóźdź/archiwum prytwanemateriały prasowe