Przełom w skokach, to się nie zdarzyło od ponad 30 lat. Polacy mogli tylko patrzeć
Po niedzielnych zawodach w Zakopanem skoczkowie mają już za sobą połowę sezonu 2024/2025 w Pucharze Świata - przynajmniej jeśli mowa o występach indywidualnych. Trzeba przyznać, że jak dotychczas zdobywanie laurów było domeną sportowców z wyłącznie dwóch reprezentacji - Niemiec oraz Austrii - i jest to sytuacja cokolwiek niecodzienna. Prymat tych dwóch krajów może tymczasem jeszcze długo nie osłabnąć...

Niedzielny konkurs indywidualny w Zakopanem zakończył się triumfem Daniela Tschofeniga, który stanął na najwyższym stopniu podium dzięki skokom o długości 136 i 139,5 m. Podium uzupełnili Johann Andre Forfang oraz Jan Hoerl.
Tym samym domknęliśmy pierwszą połowę sezonu w Pucharze Świata (nie wliczając tutaj "drużynówek") i, patrząc wstecz na wszystkie wyniki zawodów, można zauważyć jeden naprawdę wyraźny trend, którego ze świecą było szukać w poprzednich latach.
Austriacy i Niemcy dominują w Pucharze Świata. Czegoś podobnego nie było od 32 lat
Jak bowiem zwrócił uwagę Adam Bucholz z portalu Skijumping.pl wszystkie dotychczasowe zmagania wygrywali zawodnicy wyłącznie z dwóch państw - Austrii oraz Niemiec. Stawka ta ogranicza się dokładnie do pięciu dżentelmenów - Tschofeniga, Krafta i Hoerla (Austria) oraz Paschke i Wellingera (Niemcy).
To swoisty ewenement, bo podobna hegemonia tylko dwóch kadr miała miejsce w PŚ jedynie w sezonie 91/92, kiedy to w 19 kolejnych startach z triumfów cieszyli się tylko Austriacy oraz Finowie. Ich passę przerwał na MŚ w lotach w Harrachovie Noriaki Kasai, ale potem wszystko znów powróciło na stare tory - trzy ostatnie konkursy wygrali kolejno Werner Rathmayr, Andreas Felder i Toni Nieminen, którzy następnie (w odwrotnej kolejności) zajęli trzy pierwsze miejsca w końcowej klasyfikacji generalnej.
Niestety na razie żaden z Polaków nie zdołał na dobrą sprawę zagrozić obecnej austriacko-niemieckiej dominacji. Najbliżej tego był Paweł Wąsek, który w Zakopanem i Innsbrucku lądował na piątej pozycji. 25-latek jest na fali wznoszącej jeśli mowa o jego formie, więc tym ciekawiej zapowiada się kolejna odsłona PŚ w jego wykonaniu.
Puchar Świata wraca do Oberstdorfu. Gospodarze będą podwójnie zmotywowani?
Rywalizacja o Kryształową Kulę niebawem przeniesie się do Oberstdorfu, gdzie w dniach 25-26 stycznia kibice obejrzą dwukrotnie zawody indywidualne. Patrząc na miejsce zmagań można założyć, że znów to Niemcy będą szczególnie zmotywowani...











