Przeliczono wyniki po konkursie. Co z Tomasiakiem? Kluczowe 2 punkty
W Predazzo stał się hit! Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebrne medale igrzysk olimpijskim w historycznym, premierowym konkursie duetów, mającym kuriozalny przebieg. Trzecia seria zawodów została bowiem anulowana po skoku naszego już trzykrotnego medalisty. Po zawodach wyniki w ramach ciekawostki zostały przeliczone jeszcze także na te indywidualne. A tu ciekawie jawi się sytuacja Kacpra Tomasiaka. Do najlepszej trójki zabrakło mu tylko dwóch punktów.

- Będzie wyrównany konkurs patrząc na to, co się działo. Japonia jest murowanym kandydatem do złota. Polska, Niemcy, Słowenia, Austria będą walczyć o medale. Każdy ma zawodnika który skacze bardzo dobrze i drugiego, który się stara bardzo mocno. Ta walka może być bardzo zacięta - mówił Dawid Kubacki na antenie Eurosportu przed poniedziałkowym konkursem duetów. I choć w sprawie reprezentantów "Kraju Kwitnącej Wiśni" nieco przeszarżował, tak nie pomylił się w kwestii biało-czerwonych nadziei na medal.
Po pierwszej serii poniedziałkowym zmagań w Predazzo Paweł Wąsek w parze z Kacprem Tomasiakiem zajmowali trzecie miejsce. Po drugiej przesunęli się na drugą lokatę, przegrywając już tylko z Austriakami. Trzecia, decydująca część zawodów zapowiadała się więc niezwykle emocjonująco.
Została jednak odwołana z powodu nagłej śnieżycy, która nadeszła nad kompleks Trampolino Giuseppe Dal Ben w Predazzo. Nawałnica rozszalała się na dobre tuż przed próbą Kacpra Tomasiaka, który po długiej przerwie został jeszcze posłany w bój, lecz był skazany na porażkę. Po jego próbie trzecią serię anulowano, a za wiążące uznane zostały wyniki, które ogłoszono po dwóch turach rywalizacji.
Tym samym reprezentacja Polski mogła cieszyć się ze srebrnego medalu. Złoto zdobyli Austriacy, a brązowe medale trafiły do Norwegów. A jak indywidualnie spisali się "Biało-Czerwoni"? Wyliczenia w tej sprawie przedstawił Adam Bucholz.
Skoki narciarskie. Tomasiak i Wąsek z medalem. Oto wyniki indywidualne
Jak się okazuje, Kacper Tomasiak był czwartym skoczkiem dwóch poniedziałkowych serii (278,2 pkt). Przegrał tylko o 2 punkty z trzecim Janem Hoerlem (280,2 pkt). Drugą notę indywidualną zanotował Niemiec Philipp Raimund (282,1), a najlepszy okazał się Stephan Embacher (288,5). Paweł Wąsek był natomiast ósmy (269,1), co również stanowi bardzo dobry wynik. Zwłaszcza, że jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi wielu wątpiło w 26-latka.













