Problemy na mamuciej skoczni. Testy odwołane
Przed nami kolejny weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich, tym razem na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. Zanim na obiekcie pojawią się specjaliści od lotów, dzień testowy mieli mieć kombinatorzy norwescy, dla których to niecodzienna i bardzo ekscytująca możliwość. Niestety, z powodu wiosennej aury, testy zostały odwołane, a młoda austriacka gwiazda nie może przeżałować, że nie spełni swojego wielkiego marzenia.

Przed skoczkami narciarskimi weekend rywalizacji na "mamucie". Puchar Świata zawita do Oberstdorfu. Choć ekipy udają się powoli do Niemiec, dopiero na kilka dni przed pierwszym konkursem organizatorzy imprezy dostali zielone światło. Niekorzystna aura opóźniła przygotowania obiektu. Na szczęście działacze poradzili sobie z deszczem i dodatnimi temperaturami. "Czapki z głów, wymagało to dużo pracy ręcznej" - oznajmił delegat techniczny FIS Andreas Bauer.
Niestety nie wszystko przebiegło zgodnie z planem. Najbardziej poszkodowani są kombinatorzy norwescy, którzy stanęli przed wielką szansą lotów poza granicę 200 metrów.
Pogoda torpeduje plany. Test na mamuciej skoczni odwołane
Problemy z pogodą dotknęły niemal całej środkowej Europy. Temperatury oscylujące wokół 10 stopni, a na dodatek padający deszcz sprawiają, że bardzo trudno jest rozgrywać konkursy w skokach narciarskich. Odwołano już zawody w Villach, a teraz bolesny cios dostali kombinatorzy norwescy.
To właśnie dla nich zaplanowano dzień testowy na mamuciej skoczni. Co prawda bardzo rzadko specjaliści od dwuboju mają szansę rywalizować na takim obiekcie, właściwie coś takiego się nie zdarza, ale akurat w Oberstdorfie pojawiła się taka szansa. Niestety, pogoda zmusiła organizatorów do odwołania testów.
Mimo walki niemal przez całą dobę, nie udało się przygotować obiektu. Priorytetem pozostają weekendowe konkursy Pucharu Świata w skokach, kombinatorzy musieli obejść się smakiem, bo to chyba najtrafniejsze określenie.

Młody gwiazdor wciąż czeka. Chce spełnić marzenie
Jedną z najbardziej rozczarowanych takim obrotem spraw osób jest austriacki gwiazdor Johannes Lamparter. Ten 22-letni kombinator, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników ostatnich lat, nie ukrywał, że marzył o lotach narciarskich i przekroczeniu magicznej granicy 200 metrów. Długo czekał na testy w Oberstdorfie i nie może przeżałować, że jego marzenie znów odwlekło się w czasie.
Moim wielkim celem jest przelecieć kiedyś ponad 200 metrów
Tym razem nie będzie mu to dane, ale...
Przełożone testy nie są jednak zupełnie anulowane. Być może Lamparterowi uda się spełnić swoje marzenie o lotach narciarskich podczas finałów Pucharu Świata skoczków na potwornej skoczni w Planicy w Słowenii (22-24 marca).













