Potwierdziły się doniesienia o Kacprze Tomasiaku i Paulinie. Tata przyznał
Głośno o Paulinie Tomasiak, która w meczu reprezentacji Polski z Holandią w eliminacjach do mistrzostw świata zdobyła bramkę na wagę remisu. Kibice zaczęli spekulować i wiązać nazwisko piłkarki z naszym multimedalistą olimpijskim w skokach narciarskich. Okazuje się, że trop nie jest całkiem mylny, co zasygnalizował ojciec Kacpra Tomasiaka.

To, że Kacper Tomasiak pochodzi z wybitnie utalentowanej sportowej rodziny, wiadomo nie od dziś. Oprócz niego skoki trenują też dwaj młodsi bracia: Konrad (rocznik 2009), który zresztą bierze udział w rozgrywanych właśnie mistrzostwach świata juniorów, oraz Filip (2017). Wielkim wsparciem jest dla nich tata, Wojciech. To absolwent krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego ze specjalizacją z narciarstwa klasycznego, a obecnie trener skoków w Szkole Mistrzostwa Sportowego Szczyrk. Okazuje się, że z rodziną naszego multimedalisty olimpijskiego skoligowana może być również jeszcze jedna postać znana polskim kibicom.
Kacper Tomasiak i Paulina Tomasiak to rodzina? Ojciec skoczka odpowiada
Na ustach piłkarskich fanów znalazło się nazwisko Pauliny Tomasiak. To właśnie jej gol z 84. minuty gry "uratował" remis w meczu reprezentacji Polski z Holandią w eliminacjach do mistrzostw świata. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2, choć przez długi czas biało-czerwone musiały gonić wynik.
Kibice zaczęli zastanawiać się, czy nasza piłkarka jest w jakiś sposób spokrewniona z Kacprem, skoczkiem narciarskim. Okazuje się, że sprawa tych powiązań to nie tylko czyste spekulacje. W temacie tym wypowiedział się bowiem już wcześniej Wojciech Tomasiak. W rozmowie z "Dobrym Tygodnikiem Sądeckim" przekazał, że istotnie coś może być na rzeczy.
"Pochodzę z Rytra i czasem rzeczywiście ludzie kojarzą nas po nazwisku z rodziną Pauliny, dopytując, czy jesteśmy skoligaceni" - przyznał. "Rozmawiałem na ten temat ze swoimi rodzicami i oni przypuszczają, że gdyby głębiej podrążyć, to niewykluczone, że udało by się znaleźć wspólne korzenie. To by jednak wymagało zrobienia badań genealogicznych kilka pokoleń wstecz. Moglibyśmy wtedy poznać znacznie więcej różnych powiązań" - dodał.
Wspomniał, że jego rodzina wywodzi się z Roztoki Ryterskiej, a w tamtych rejonach mieszka wielu Tomasiaków. To jednak nie wszystko. "Część z nich, jak na przykład moi bliscy kuzyni Robert, Bogdan i Marek, są znani dzięki osiągnięciom w sporcie" - wyjaśnił ojciec Kacpra Tomasiaka.
Także mama naszego skoczka, Kinga, pochodzi z nowosądecczyzny. Dlaczego więc rodzina mieszka teraz w okolicach Bielska-Białej? Wyjechali tam za pracą. "Zadecydował o tym przypadek. Rozglądając się za pracą na ostatnim roku studiów, spotkałem Urszulę Śliwę-Gluzę ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego Szczyrk w Buczkowicach. W trakcie rozmowy okazało się, że pani dyrektor poszukuje nowego nauczyciela i chętnie by mnie zatrudniła" - podsumował Wojciech Tomasiak.
I Konrad i Kacper zapisani zostali do SMS-u Szczyrk, w którym pracuje ich tata. Ten chciał jednak zadbać o to, by nie trafili pod jego skrzydła. Dlaczego? "Wiem, że układ ojciec - dziecko w szkoleniu nie jest najlepszym rozwiązaniem i starałem się tego uniknąć" - tłumaczył.
W ten sposób starszy z braci trafił na naukę do trenera Sławomira Hankusa, a młodszy początkowo był w grupie ojca, a następnie szkolił się pod okiem Bartłomieja Kłuska. Dziś obaj Tomasiakowie reprezentują biało-czerwone barwy na mistrzostwach świata juniorów w Lillehammer. Niewykluczone, że to dopiero początek pięknej sportowej historii.













