Potwierdzają się niebywałe doniesienia o rodzinie Tomasiaka. Trudno uwierzyć, ale to prawda
Wielu polskich kibiców skoków narciarskich mogłoby marzyć, by także nad Wisłą pojawiła się tak utalentowana rodzina, jak u Prevców. Okazuje się jednak, że możemy mieć u siebie takie same lub nawet większe sportowe skarby. Potwierdzają się bowiem niezwykłe doniesienia o rodzinie Kacpra Tomasiaka. Prezes klubu z Bystrej stawia ją za przykład i podaje fakty, w które niejednemu byłoby trudno uwierzyć, lecz są miłą dla ucha prawdą.

Kacper Tomasiak wlewa w serca polskich kibiców dużo radości, dając uzasadnioną nadzieję na kolejne wielkie sukcesy w skokach narciarskich na najwyższym poziomie. 20 stycznia skończy 19 lat, a już jest o nim głośno. W swoim pierwszym indywidualnym starcie w Pucharze Świata w Lillehammer zajął wysokie 18. miejsce, a i w debiucie w Turnieju Czterech Skoczni spisuje się świetnie, wręcz najlepiej z całej doświadczonej biało-czerwonej kadry.
Porównywany jest do Domena Prevca, dziś czołowego zawodnika, lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, doskonale dysponowanego także podczas TCS. Słoweniec, podobnie jak teraz Tomasiak, w wieku nastoletnim zachwycił kibiców formą na niemiecko-austriackim turnieju. Pochodzi też z rodziny bardzo mocno związanej ze światem skoków narciarskich. To również, jak się okazuje, punkt styczny z Kacprem.
Oto rodzina Kacpra Tomasiaka. "Można wszystkim dawać za przykład"
Kacper jest najstarszym z pięciorga dzieci państwa Tomasiaków. Lecz nie tylko on przejawia ogromny sportowy talent. Podobnie jest z jego młodszym bratem, Konradem (rocznik 2009). Jak opisuje Łukasz Jachimiak, w środowisku pojawiają się głosy, że to talent jeszcze większy niż Kacper, choć charaktery chłopaków się różnią.
To prawda, to jest całkiem inny charakter. Ale nie taki, żeby trenerzy sobie z nim nie mogli poradzić. Wszyscy szkoleniowcy go chwalą. Każdy mówi, że to bardzo duży talent
Pierwsze kroki na skoczni stawia też trzeci z chłopców, Filip Tomasiak (rocznik 2017). "Ten trzeci Tomasiak w kolejności już się gdzieś tam na treningach pokazuje, ale jeszcze regularnie do nas nie przychodzi, bo skocznie w Bystrej mamy w remoncie. Właściwie można powiedzieć, że remont już się kończy, a więc to kwestia niedługiego czasu i on też będzie trenował" - przyznaje Niemczyk.
To nie koniec. W rodzinie jest jeszcze najmłodszy Janek (2022). "Jeśli Kacper będzie miał długą karierę, to może w jednym czasie będzie skakała cała czwórka Tomasiaków" - mówi prezes.
Chłopaki mają również siostrę - urodzoną w 2013 roku Emilię. Jednak akurat jej w kasku na skoczni nie zobaczymy. "Dziewczynka nie wybrała skoków. Tu jest inaczej niż w rodzinie Prevców" - zaznacza Niemczyk.
Choć właściwie u Prevców jedna z sióstr również nie uprawia skoków. Chodzi o Emę, która "wyłamała się" i jako jedyna z pięciorga rodzeństwa zajmuje się czymś innym. Skacze za to Nika, i to z sukcesami. Jest zdobywczynią Pucharu Świata oraz rekordzistką świata w długości skoku narciarskiego. Osiągnięcia, jakimi mogą poszczycić się Peter, Domen i Cene, także są dobrze znane.
Polscy fani mają nadzieję, że i o Tomasiaku oraz jego sukcesach będzie niebawem jeszcze głośniej. Paweł Niemczyk podkreśla, że Kacper zawsze się wyróżniał. Miał tylko jeden nieco trudniejszy sportowo czas. Było to wtedy, gdy przygotowywał się do przyjęcia pierwszej komunii świętej i nieco odpuścił treningi.
"To był dla niego sportowo troszkę trudniejszy czas. Kacper pochodzi z rodziny, dla której komunia to ważna sprawa. Można powiedzieć, że z wzorowej. Naprawdę Tomasiaków można wszystkim dawać za przykład. Rodzice mają piątkę dzieci, a wszystko świetnie tam jest poukładane. To wręcz niesamowite" - podsumowuje prezes klubu z Bystrej.













