Poruszające wyznanie Stocha tuż przed końcem kariery. "Głowa dawno odmówiła"

Kamil Stoch w kombinezonie narciarskim z kaskiem z flagą Polski i logo Orlen, przygotowuje się do skoku w Planicy
Kamil Stoch nie był zadowolony ze swojego występu w PlanicyEXPA/ Tadeusz MieczynskiNewspix.pl

Zobacz również:

Ostatnie skoki Kamila Stocha w Planicy. "Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem"

Tak, do końca walczę. Mimo tego, że już po prostu głowa dawno odmówiła posłuszeństwa i jestem na skraju wyczerpania mentalnego, to jednak jestem tutaj. Wiem, że też dużo ludzi przyjechało, żeby być tutaj ze mną w tych dniach, żeby mnie wesprzeć do końca sezonu i ja postaram się dla nich, ale i również dla trenerów, którym też bardzo dziękuję za całą prace. Może jeszcze jakiś jeden raz coś zaskoczy i polecę po prostu daleko, i to sprawi frajdę
wyznał
Adam Małysz: W składzie jest sporo kontrowersyjnych nazwiskPolsat Sport

Zaskoczenie przed skokiem Stocha. To on dał mu sygnał do startu

Nie konsultowano tego ze mną. Domyślam się, że wpadli na to już wczoraj wieczorem, ale dla mnie to nie ma większego znaczenia. Oczywiście jestem im wdzięczny każdemu za pracę, którą wykonali dla mnie, ale siedząc na belce nie widzę twarzy osoby. Widzę postać, widzę ruch, ale nie wiem, kto to jest. To nie ma dla mnie znaczenia
oznajmił

Zobacz również:

Mężczyzna ubrany w czerwoną kurtkę z licznymi logotypami sponsorów oraz czapkę w barwach czerwono-czarno-białych niesie na ramieniu narty z widocznym napisem Fischer. Postać wygląda na zamyśloną, głowę trzyma lekko pochyloną.
Kamil StochAndrzej Iwańczuk/Reporter East News
Mężczyzna w czerwonej kurtce sportowej z logo sponsorów pozuje na śniegu, podnosząc rękę w geście powitania lub pozdrowienia. W tle widoczne osoby i zimowy krajobraz.
Kamil StochMarcin GolbaAFP
Sportowiec w białym kombinezonie wykonuje skok narciarski na tle ośnieżonych drzew, widoczne logo sponsorów na kasku oraz kombinezonie.
Kamil Stoch (zdj. archiwalne)Wojtek RadwańskiAFP