Polski trener bije na alarm przed PŚ w Wiśle. Ujawnił prawdę. "Przerażające"
Już w czwartek o godz. 12:00 odbędą się kwalifikacje do konkursu kobiet w ramach Pucharu Świata, który zawitał do Wisły. Swój kraj reprezentować będą Pola Bełtowska, Nicole Konderla-Juroszek oraz Anna Twardosz. Dzień przed startem rywalizacji na szczerą wypowiedź zdobył się Marcin Bachleda. Trener naszych skoczkiń nie ukrywał, że obiekt w Wiśle jest dla zawodniczek niezwykle wymagający.

Po zawodach w Lillehammer, Falun oraz fińskiej Ruce przyszedł czas na Wisłę! Już od czwartku na skoczni im. Adama Małysza będziemy śledzić zmagania zarówno panów, jak i pań. 4 grudnia rywalizacja rozpocznie się od startów kobiet.
W składzie naszych reprezentantek znalazły się: Pola Bełtowska, Nicole Konderla-Juroszek i Anna Twardosz. Wszystkie z wymienionych zawodniczek w tym sezonie wystąpiły już w Lillehammer i Falun.
Trener Polek ujawnia przed PŚ w Wiśle. Niepokojące słowa
W drugim z wymienionych miast Bełtowska i Twardosz osiągnęły najlepsze wyniki w karierze. 19-latka zajęła 14. miejsce, natomiast jej pięć lat starsza koleżanka uplasowała się na 10. pozycji. Teraz Polki będą miały szansę pokazać się na własnym terenie.
W czwartek o godz. 12:00 rozpoczną się kwalifikacje, natomiast na godz. 17:15 zaplanowano konkurs indywidualny. Dzień wcześniej wywiadu dla "TVP Sport" udzielił Marcin Bachleda. Trener polskich skoczkiń nie ukrywał, że dla jego podopiecznych obiekt w Wiśle nie jest najłatwiejszym miejscem do rywalizacji.
Okazuje się, że niedługo przed kwalifikacjami i konkursem Polki przetestowały skocznię, aby jeszcze lepiej przygotować się do "dania głównego". - Wszystko zależy od tego, jak jest przygotowana (skocznia - red.), ale teraz są fajne warunki. Dla niektórych dziewczyn przerażający jest ten przeciwstok. Myślę, że dlatego więcej dziewczyn przyszło dzisiaj spróbować, aby jutro mieć w głowie święty spokój - tłumaczył szkoleniowiec.
Oprócz tego według Bachledy dobrze byłoby zorganizować PŚ pań w Zakopanem. Dlaczego? - Myślimy, że byłoby fajnie zorganizować dziewczynom Puchar Świata w Zakopanem. Tam jest troszkę więcej ludzi i przyjemna skocznia - dodał.
Po czterech konkursach w kobiecej rywalizacji liderką klasyfikacji generalnej jest Nozomi Maruyama, Japonka o 124 punkty wyprzedza Nikę Prevc. Anna Twardosz zajmuje 19. (46 pkt), a Pola Bełtowska 29. miejsce (18. pkt).













