Reklama

Reklama

Polski skoczek sam jest zaskoczony. Co to oznacza?

Zimowy sezon olimpijski w skokach narciarskich zbliża się wielkimi krokami. W jakiej formie będzie największy wygrany poprzednich zmagań, odrodzony Andrzej Stękała? 26-latek jest zadowolony z dyspozycji, jaką zaczął osiągać.

Po raz ostatni półtora miesiąca temu mogliśmy oglądać Stękałę rywalizującego w międzynarodowej stawce. Zawody odbyły się w Courchevel, gdzie 26-letni zakopiańczyk zajął 11. miejsce.

Teraz przed naszymi skoczkami, w tym Stękałą, ważny sprawdzian w Austrii, czyli zawody Letniej Grand Prix w Hinzenbach. Konkursy odbędą się w najbliższy weekend.

Ostatnie zgrupowanie kadry w Garmisch-Partenkirchen napawa naszą rewelację ubiegłego sezonu dużym optymizmem, o czym Stękała opowiedział w rozmowie z portalem skijumping.pl.

Andrzej Stękała o stabilności na skoczni i w finansach

- Ostatnio trudno było mi się wpasować, brakowało regularności. Lepsze skoki przeplatałem gorszymi, a w Garmisch-Partenkirchen byłem trochę w szoku, bo bardzo fajnie mi się skakało - powiedział brązowy medalista MŚ z tego roku w konkursie drużynowym.

Skoczek z Dzianisza dodał, że znów wróciło "czucie" na skoczni, choć w Hinzenbach nie spodziewa się fajerwerków, bo nie przepada za niewielkimi obiektami. W tej samej rozmowie podkreślił fakt, który wreszcie daje mu stabilizację i spokojną głowę. Chodzi o sponsora indywidualnego, co gwarantuje mu stałe finansowanie.

Reklama

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje