Polski skoczek ominięty przez Maciusiaka, teraz ujawnia. Jest komunikat
We wtorek oficjalnie poznaliśmy nazwiska skoczków, którzy wystartują w najbliższy weekend w Planicy. W kadrze Macieja Maciusiaka znalazł się m.in. Dawid Kubacki, natomiast zabrakło Macieja Kota. Decyzja ta spotkała się ze sporą falą krytyki. Na jej wyjaśnienie nie trzeba było długo czekać. Głos za pośrednictwem mediów społecznościowych zabrał drugi ze wspomnianych skoczków. W komunikacie wszystko wyjaśnił.

Już tylko jeden weekend pozostał do zakończenia sezonu 2025/2026 Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ten klasycznie odbędzie się w Planicy, gdzie mieści się popularna Letalnica. Przez długi czas pod znakiem zapytania stał skład, jaki do Słowenii zabierze ze sobą Maciej Maciusiak.
Sytuacji nie ułatwił również niedawny upadek Kacpra Tomasiaka. Finalnie jednak szkoleniowiec postanowił, że w nadchodzący zobaczymy Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Klemensa Joniaka, Dawida Kubackiego oraz Aleksandra Zniszczoła. Szczególne emocje wzbudziła obecność Kubackiego.
W mediach społecznościowych pojawiało się wiele nieprzychylnych komentarzy w tej sprawie. Zdaniem wielu na jego miejscu powinien znaleźć się Maciej Kot, który miał nieco lepszy sezon od starszego kolegi z kadry. Nie brakowało również głosów sugerujących, że trener z 34-latkiem niezbyt się dogadują.
Na wyjaśnienie całej sprawy nie trzeba było długo czekać. Niedługo po oficjalnym komunikacie Polskiego Związku Narciarskiego ws. składu na zawody w Planicy Kot umieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym tłumaczy, dlaczego zabrakło go w składzie.
Kot wyjaśnia, to dlatego nie ma go w kadrze. Tym się teraz zajmie
Zawodnik zdradza, że specjalnie po konsultacji z trenerem zdecydował się na odpuszczenie startu w Planicy. Do tego dodaje, że jest świadomy błędów, które nie pozwalają mu być na wysokie zdobycze punktowe. Przekazuje również, że teraz zajmie się analizą oraz powoli będzie przygotowywać plan, by wrócić na skocznie w lepszej formie.
- Sezon Pucharowy dla mnie dobiegł końca. Odpuszczenie zawodów w Planicy to przemyślana decyzja, którą podjęliśmy razem z trenerem. Jestem świadomy błędów, które w tej chwili popełniam i które nie pozwalają mi być konkurencyjnym na skoczni mamuciej. Celem na końcówkę sezonu było wskoczenie do TOP30 klasyfikacji generalnej i udział w niedzielnym konkursie w Planicy. Niestety tego celu nie zrealizowałem. Czas na analizę sezonu i przygotowanie dobrego planu na przyszłość, aby wrócić silniejszym - napisał.
Ostatni weekend Pucharu Świata zacznie się w czwartek. O godz. 8:00 odbędzie się sesja treningowa, natomiast o 10:00 kwalifikacje do piątkowego konkursu indywidualnego.
















