Polska olimpijka zabrała głos po koszmarze. Komunikat PZN to nie koniec, dwa zdania
W polskich skokach długo nie trwała radość związana z życiowym sukcesem Kacpra Tomasiaka na igrzyskach olimpijskich. Zaledwie kilkadziesiąt godzin później zamiast o srebrnym medalu nastolatka, dyskutuje się głównie na temat hejtu w sporcie. W mediach społecznościowych zaatakowana została Pola Bełtowska. Doszło do tego, że oświadczenie w mediach społecznościowych wydał związek. W nocy swoje trzy grosze dorzuciła także sportsmenka. Napisała ona do internautów zaledwie dwa zdania.

Dla Poli Bełtowskiej obecnie trwające igrzyska olimpijskie są dopiero pierwszymi w karierze. Nastolatka co prawda nie notuje podczas nich spektakularnych wyników, ale gorsze rezultaty nie są jej największą bolączką. Prawdziwy koszmar ma miejsce w mediach społecznościowych. Skoczkini narciarska padła ofiarą zmasowanego hejtu. "Nie sądziłam, że ludzie mogą żywić do mnie taką nienawiść. Nie robię tego specjalnie, a jestem "jechana" z góry na dół" - wyznała wyraźnie zaniepokojona Tomaszowi Kalembie.
Zaledwie kilka godzin później do akcji wkroczył Polski Związek Narciarski. Tuż po konkursie drużyn mieszanych pojawiło się obszerne oświadczenie. "Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na karygodny hejt, który uderza w Polę Bełtowską. To, co obserwujemy, przekroczyło wszelkie granice krytyki sportowej. To personalny atak, w wyniku którego cierpi nie tylko zawodniczka, ale także jej najbliżsi" - napisali działacze. Efekt? Całkiem dobry. W komentarzach natychmiast pojawiły się głosy wsparcia. Być może powyższe słowa dały też do namysłu potencjalnym hejterom, że nie warto dokładać olimpijczykom kolejnych ciężarów.
Pola Bełtowska zabrała głos na Instagramie. Kolejna reakcja Polki na hejt
Wreszcie za pomocą klawiatury wirtualnie przemówiła także sama zainteresowana. Tym razem nie za sprawą dziennikarzy. Tuż po północy naszego czasu w instagramowej relacji Poli Bełtowskiej pojawiły się zaledwie dwa zdania. Nie są one skierowane do zawistnych osób. "Dziękuję za całe wsparcie. Nie jestem w stanie odpisać każdemu, ale każda wiadomość ma dla mnie ogromne znaczenie" - przekazała. I pozostaje mieć nadzieję, iż dramat przekuje w motywację, żeby jak najlepiej zaprezentować się na dużym obiekcie.
Pierwsze treningi pań zaplanowano na czwartek. Konkurs z kolei odbędzie się w niedzielę. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.













