Polscy skoczkowie dostali straszliwe lanie. Tak zareagowali. Jedno słowo Kamila Stocha
Takiego lania chyba nikt się nie spodziewał. Z czterech polskich skoczków, którzy wystartowali w mistrzostwach świata w lotach narciarskich w finałowej "30" znalazł się tylko jeden - Piotr Żyła. Z kretesem przepadli: Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Dawid Kubacki. U nich było widać bardzo, jak męczą się w powietrzu. To najgorszy występ Biało-Czerwonych od 2012 roku. Wówczas w Vikersund też mieliśmy tylko jednego skoczka po pierwszej serii konkursowej MŚ.

Tylko Piotr Żyła będzie dalej walczył w mistrzostwach świata w lotach narciarskich. 39-latek w pierwszej serii konkursowej w Oberstdorfie zajął 18. miejsce. Pozostali nasi zawodnicy: Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Dawid Kubacki, znaleźli się poza "30" i zakończyli już zmagania w tej imprezie.
Żyła w drugiej serii konkursowej uzyskał 12. wynik i awansował z 18. na 16. pozycję.
Jedno słowo Kamila Stocha, które wiele mówi o starcie Polaków
- Smutno - skwitował krótko Stoch, a zaraz dodał: - Nie oddałem dobrego skoku. On był jakiś taki nijaki. Nawet nie potrafię stwierdzić, co się wydarzyło. Przyjechałem z ambicjami i przyjechałam skakać dobrze. To jednak nie wystarczyło. Praktycznie na nic.
Chciałem walczyć o "30" i z takim założeniem przyszedłem na skocznię. W tym skoku w konkursie było lepiej, bo zyskałem trochę wysokości nad bulą. Poleciałem 10 metrów dalej, ale to wciąż było za mało, by znaleźć się w "30". Przykre jest to, że mimo naszej pracy, cały czas kręcimy się wokół jednego wyniku. Może brakuje nam Piotrkowego luzu
- Na pewno obudziłem się trochę na lotach, ale jeszcze nie na tyle, by bić się o czołowe miejsca. Szkoda. Co zrobię krok do przodu, to jednak znowu wracam do tego, co było. To i tak były najlepsze moje skoki chyba tej zimy. Zrobiłem duży progres na progu - komentował Zniszczoł, który zajął 33. miejsce. Lokatę niżej uplasował się Stoch, a dwie - Kubacki.
Wyraźna przewaga Domena Prevca
Po pierwszym dniu rywalizacji w Oberstdorfie liderem jest Słoweniec Domen Prevc. Ma on aż 14 punktów przewagi nad Japończykiem Renem Nikaido. Trzeci jest Norweg Marius Lindvik ze stratą 21,9 pt. do lidera.
Najlepszy z Polaków Żyła zajmuje 16. miejsce i w sobotnich seriach, kończących rywalizację indywidualną, będzie jedynym Polakiem. Wiślanin do miejsca w "10" traci 13,4 pkt.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













