Polacy w komplecie z awansem do konkursu. Tomasiak ponownie najlepszy
Napisać, że sobotni konkurs Pucharu Świata w Sapporo był dla reprezentacji Polski nieudany, to jak nic nie napisać. Zdobycie jedynie ośmiu punktów było kompromitacją Biało-Czerwonych, co otwarcie przyznawał trener Wojciech Topór. Szansa na poprawę przyszła bardzo szybko. Po mniej niż 24 godzinach skoczkowie znów pojawili się na skoczni, aby powalczyć w kwalifikacjach do niedzielnych zawodów. Biało-Czerwoni w komplecie awansowali do konkursu, a najlepiej spisał się Kacper Tomasiak, który zajął 15. miejsce.

Maciej Maciusiak zdecydował, że do Sapporo wyśle mocno okrojony skład. Z drużyną do Japonii nie polecieli bowiem: Kamil Stoch i Paweł Wąsek, którzy są w tym sezonie etatowymi uczestnikami konkursów Pucharu Świata, a w Zakopanem został także szykujący się do mistrzostw świata w lotach Piotr Żyła.
Sam Maciusiak również nie wybrał się na drugi koniec świata. W jego miejsce w Sapporo Polaków wspiera trener Wojciech Topór. W Japonii za Stocha i Wąska skaczą: Aleksander Zniszczoł i Klemens Joniak, którzy z niezłej strony pokazali się w Pucharze Kontynetalnym tydzień wcześniej.
Komplet Polaków w konkursie. Tomasiak najlepszy
Możliwe, że w tle odbywa się także walka o miejsce na igrzyskach olimpijskich, choć to wciąż jedynie domysły. Fakt jest jednak taki, że sobota dla Polaków była fatalna. W konkursie Biało-Czerwoni zdobyli ledwie osiem punktów jako cała drużyna, a Topór wydawał się wręcz załamany.
Szansa na poprawę przyszła bardzo szybko. Już w nocy z soboty na niedzielę (czasu polskiego) Polacy znów pojawili się na rozbiegu, aby powalczyć o prawo startu w niedzielnym konkursie. Sędziowie dość wysoko ustawili rozbieg, ale wiatr również nie wiał zbyt mocno na początku.
Jako pierwszy Polak na rozbiegu pojawił się Aleksander Zniszczoł, który osiągnął marne 116,5. metra. Wielkich szans na awans tu nie było. Zaraz po nim na belce usiadł Joniak. Młody Polak wylądował na 121. metrze i on już miał prawo myśleć o występie w niedzielnym konkursie.
Szybko stało się jasne, że 20-latek w zawodach wystąpi. Ta sama sztuka udała się także Dawidowi Kubackiemu, który wylądował, osiągając odległość 131. metrów. Po jego próbie obniżono rozbieg. Z tego nowego ustawienia belki ruszał Maciej Kot. 32-latek wykorzystał dobre warunki i wylądował na 130. metrze.
Niedługo po Kocie stało się jasne, że w konkursie zobaczymy także Zniszczoła. Wszystkich Polaków pogodził Kacper Tomasiak, który osiągnął 127,5. metra z jeszcze niższego rozbiegu i wyprzedził Kubackiego oraz Kota, odrzucając wszelkie wątpliwości, które pojawiły się po sobotnim konkursie. Wygrał Domen Prevc.
Wyniki kwalifikacji do niedzielnego konkursu w Sapporo: 1
1. Domen Prevc - 147.8
2. Stefan Kraft - 141.3
3. Marius Lindvik - 127.4
...
15. Kacper Tomasiak - 115.1
16. Dawid Kubacki - 114.5
18. Maciej Kot - 114.0
42. Klemens Joniak - 98.4
49. Aleksander Zniszczoł - 89.2











