Polacy nie mają sobie równych. To się już nie zmieni. Dominacja, nawet Niemcy daleko za plecami
Sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich dobiega końca, a to oznacza, że nadchodzi czas na podsumowania wszystkiego, co się wydarzyło. Dla naszych skoczków te kilka miesięcy to nie był zbyt dobry czas, w jednym aspekcie jesteśmy jednak na samym szczycie. Szczegóły na swoim Twitterze przekazał Adam Bucholz ze "Skijumping.pl".

Przed startem tego sezonu Pucharu Świata, największe polskie nadzieje wiązały się z tym, co pokaże Kamil Stoch. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski latem potrafił bowiem momentami wręcz zachwycić, przypominając siebie z naprawdę dobrych momentów. Sam Stoch również mówił o dużych ambicjach.
Wówczas nikt nie spodziewał się pewnie, że wszystko tak się zepsuje po kilku konkursach, a na absolutnego lidera reprezentacji Polski wyrośnie Kacper Tomasiak. Nastolatek w debiutanckim sezonie okazał się absolutnie najlepszym z naszych skoczków, wyprzedzając innych o kilka długości.
Polacy na pierwszym miejscu, nie było złudzeń
Pokazał to przede wszystkim na igrzyskach olimpijskich, gdzie zdobył trzy medale. Klasyfikacja generalna Pucharu Świata również nie kłamie. Tam Tomasiak plasuje się na 19. miejscu z ponad dwukrotnie większą liczbą punktów od drugiego najlepszego Polaka - Kamila Stocha.
Jest jednak jeden aspekt, w którym Polacy w tym sezonie nie mają sobie równych. Mowa o... zajmowaniu 31. miejsca w konkursie. Można napisać, że w tym kontekście Biało-Czerwoni dominują na wszystkich frontach. Szczegóły na portalu X.com podał Adam Bucholz ze "Skijumping.pl".
Polacy tuż za strefą punktowania w tym sezonie znaleźli się aż 21 razy w Pucharze Świata, Pucharze Kontynentalnym oraz w zimowej części zawodów FIS Cup. Drudzy Niemcy takich lokat mają zaledwie 10, a trzeci Słoweńcy 8. Pewne jest także, że nic w kwestii triumfu w tej klasyfikacji się nie zmieni.
Sezon Pucharu Kontynentalnego zakończył się bowiem w miniony weekend w Zakopanem, a triumfatorem został Jakob Steinbeiger, z kolei FIS Cup koniec sezonu miał dwa dni później. W Pucharze Świata pozostały już tylko dwa konkursy, te w Planicy, które zakończą sezon i karierę Kamila Stocha.











