Piotr Żyła "w swoim świecie". "Trudne pytania zadajesz"
Piotr Żyła rozpoczął rywalizację w 71. Turnieju Czterech Skoczni od drugiej pozycji w Oberstdorfie. "Wewiór" po zakończeniu zmagań nie posiadał się z radości. Kiedy stanął przed kamerą "Eurosportu" z trudem dobierał słowa, aż w końcu przyznał, że w czwartkowy wieczór... był w swoim świecie. Dodał też, że skakał najlepiej w tym sezonie.

35-letni zawodnik już w pierwszej serii spisał się kapitalnie, skacząc 132,5 metra. W finale było jeszcze lepiej - lot na 137. metr sprawił, że Żyła ostatecznie przegrał tylko z niezwykle mocnym Halvorem Egnerem Granerudem. Norweg wygrał bardzo zdecydowanie - jego przewaga nad "Wewiórem" wynosiła aż 13,4 punktu.
Piotr Żyła "w swoim świecie"
Mimo to nasz rodak był ze swojego występu bardzo zadowolony. Gdy stanął przed kamerą "Eurosportu" z trudem dobierał słowa. Kiedy Kacper Merk zadawał kolejne pytania, doświadczony skoczek odpowiadał zdawkowo. - No, fajnie, fajnie, jestem bardzo zadowolony - wydusił w swoim stylu dodając, że były to jego najlepsze skoki w sezonie.
- U mnie mentalność jest podstawą. Mogę zrobić wszystko - podkreślił, przy okazji mówiąc dziennikarzowi, że ten "zadaje trudne pytania".
- Byłem w swoim świecie - wypalił szczerze.
Kolejny konkurs Turnieju Czterech Skoczni 1 stycznia w Garmisch-Partenkirchen.








