Piotr Żyła powalczy o obronę tytułu. Rekord skoczni Norwega, błysk Niemca
Na prawdziwe rozpoczęcie rywalizacji w mistrzostwach świata w Trondheim w skokach narciarskich trzeba poczekać do niedzieli. Na sobotę zaplanowano jednak "przystawkę", a więc kwalifikacje na skoczni normalnej, w których odpaść miało ledwie 11 skoczków. Na starcie mieliśmy kadrę Polski w składzie: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Paweł Wąsek oraz Aleksander Zniszczoł. Najlepszym okazał się Paweł Wąsek, który uplasował się w środku drugiej dziesiątki. Całe kwalifikacje padły zaś łupem Johanna Andre Forfanga, który pobił rekord skoczni.

Ten sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich jak na razie zupełnie nie układa się polskim skoczkom. Tak naprawdę jedynie Paweł Wąsek jest jakimś maleńkim promykiem nadziei w całej tej trudnej sytuacji, w której znalazła się kadra prowadzona przez Thomasa Thurnbichlera. Najmłodszy z naszych skoczków potrafił już bowiem prezentować naprawdę bardzo dobre próby i walczyć o czołowe lokaty. To właśnie w jego występie eksperci i kibice pokładali największe nadzieje przed mistrzostwami świata w Trondheim.
Austriacki szkoleniowiec w rozmowach przed startem imprezy zapowiadał, że Dawid Kubacki może być w Norwegii naprawdę groźny. Piątkowe treningi na skoczni w Trondheim zaprzeczyły jednak tym słowom Thurnbichlera. Mistrz świata ze skoczni normalnej z 2019 roku ani razu nie wskoczył bowiem do czołowej dziesiątki. Ta sztuka udała się w pierwszej serii treningowej Piotrowi Żyle, który zajął ósme miejsce i do podium stracił niecałe cztery punkty.
Komplet Polaków w konkursie. Mistrzostwa świata czas zacząć
Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł oraz przede wszystkim Jakub Wolny wypadli zdecydowanie gorzej, co zwiększyło wątpliwości w kwestii walki o medale. Najpierw jednak trzeba było się do niedzielnego konkursu o mistrzostwo świata zakwalifikować, a na starcie rywalizacji stanęło 61 skoczków, co sprawiało, że 11 z nich dzień później nie wystartuje.
Z polskiej perspektywy rywalizacja o miejsce w konkursie rozpoczęła się nieźle, choć nie tak, jak to bywało w ostatnich latach. Jako pierwszy z naszych skoczków na belce zasiadł Piotr Żyła, który osiągnął 94,5 metra w bardzo sprzyjających warunkach i bez problemów zapewnił sobie szansę obrony tytułu za mniej niż 24 godziny. Lepiej spisał się Dawid Kubacki, który wylądował na odległości 98,5 metra i po swojej próbie był drugi. O awans do konkursu nie musiał drżeć także Jakub Wolny.
Nasz skoczek osiągnął 96,5 metra i bez problemu zapewnił sobie miejsce w niedzielnej rywalizacji. Z niezłej strony pokazał się także Aleksander Zniszczoł, który wylądował na odległości 97 metrów i bez problemu zapewnił sobie miejsce w konkursie, a także wyprzedził Dawida Kubackiego. Najwyżej z naszych skoczków uplasował się zaś Paweł Wąsek, który osiągnął 98,5 metra i wyprzedził Zniszczoła oraz Kubackiego. Najwięcej emocji wzbudził skok Johanna Andre Forfanga, który dzięki swojemu skokowi na 106,5 metra pobił rekord skoczni, a także wygrał całe kwalifikacje.
Wyniki kwalifikacji do konkursu mistrzostw świata na skoczni normalnej:
1. Johann Andre Forfang - 140.8 pkt
2. Andreas Wellinger - 138.2 pkt
3. Daniel Tschofenig - 134.2 pkt
...
17. Paweł Wąsek - 123.2 pkt
21. Aleksander Zniszczoł - 121.1 pkt
22. Dawid Kubacki - 120.5 pkt
34. Jakub Wolny - 111.8 pkt
37. Piotr Żyła - 110.7 pkt











