Piotr Żyła podsumował sezon. Padło pytanie o Maciusiaka, jednoznaczna odpowiedź
Piotr Żyła był najlepszym z Polaków w piątkowym konkursie w Planicy. 39-latek nie może jednak być w pełni zadowolony ze swojego występu, gdyż zajął przedostatnie miejsce. Po zawodach Żyła podsumował ostatnie miesiące swojej pracy - W tym sezonie nie miałem żadnych oczekiwań co do wyników, bo tak naprawdę nie było sensu - przyznał. Dostał również pytanie o swoje zadowolenie ze współpracy z trenerem Maciejem Maciusiakiem.

Przedostatni konkurs indywidualny w wielkim stylu wygrał przed własną publicznością Domen Prevc. Polscy kibice, którzy również licznie stawili się na trybunach Letalnicy, nie mieli tyle powodów do zadowolenia.
O awans do drugiej serii walczyło trzech "Biało-Czerwonych", a udało się to zaledwie Piotrowi Żyle. 39-latek nie był jednak w pełni usatysfakcjonowany ze swojego występu - skoki na 209 i 210,5 m zapewniły mu dopiero 29. miejsce.
"Wszystko było jak trzeba, tylko metrów zabrakło. Wyglądało fajnie, wydawało się, że powinno lecieć dalej, a końcówka kamień w wodę" - powiedział Żyła po konkursie.
Żyła został zapytany Maciusiaka. "Jestem zadowolony z pracy"
Mały przypływ punktów w piątkowym konkursie sprawił, że dla Piotra Żyły były to prawdopodobnie ostatnie indywidualne starty w tym sezonie. Świetne skoki Sandro Hauswirth sprawiły, że wyprzedził on Polaka w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
"Jutro fajnie byłoby jeszcze polatać, zobaczymy co będzie. Chyba już głową jestem w przyszłym sezonie, bo ten był taki, jaki był. Wiadomo, lepszy dla mnie niż poprzedni, bo wtedy miałem kontuzję, a teraz wiem, że było mnie stać na dużo lepsze skoki. Było parę dobrych startów, ale to nie to, co chciałem" - ocenił.
Choć w poprzednich latach 39-latek przyzwyczaił kibiców do lepszych wyników, uzyskany rezultat w Pucharze Świata i tak jest wyraźnie lepszy niż w poprzednim sezonie, gdy wówczas zdobył niemal o połowę mniej punktów.
"W tym sezonie nie miałem żadnych oczekiwań co do wyników, bo tak naprawdę nie było sensu. Trzeba się po prostu dobrze bawić, polatać i to jest najważniejsze - mieć trochę satysfakcji na koniec sezonu" - dodał.
Na zakończenie Piotr Żyła został zapytany o współpracę z trenerem Maciejem Maciusiem.
Jestem zadowolony z pracy. Wszystko było super – przygotowanie, plany. Dlaczego to nie zagrało to mam swoje przemyślenia, bo czasem głowa siadała i nie zawsze wszystko szło tak, jak chciałem. Miałem kilka przebłysków, ale w ciągu całego sezonu to nic w porównaniu do tego, co chciałem osiągnąć. No nic, w przyszłym roku będziemy próbować dalej
Z Planicy - Natalia Kapustka, Interia Sport














