Reklama

Reklama

Piotr Żyła: Nie spodziewałem się takiego sukcesu

Piotr Żyła, który w Oslo ex aequo z Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem wygrał zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, przyznał, że nie spodziewał się takiego sukcesu. - Jestem tym wszystkim zaskoczony - podkreślił.

- Pierwszy raz na podium indywidualnego konkursu Pucharu Świata! Zupełnie tego nie oczekiwałem, nie spodziewałem się. Idąc na skocznię czułem, że będzie OK, ale nie myślałem, że skończy się na tak dobrym wyniku - powiedział Żyła.

O niespodziewanym sukcesie najbardziej wesołego i jednocześnie roztargnionego w polskiej ekipie zawodnika świadczy fakt, że na oficjalnej konferencji prasowej wśród trzech najlepszych kobiet i mężczyzn niedzielnych zawodów jako jedyny siedział w... kasku.

- Zapomniałem zabrać z hotelu czapki. Gdybym wiedział, że będę na podium, pewnie bym spakował. To też świadczy jak bardzo jestem tym wszystkim zaskoczony - dodał z uśmiechem.

Reklama

Norweska telewizja w relacji co chwilę pokazywała zbliżenia Polaków, którzy licznie zasiedli na trybunach. Komentatorzy podkreślali, że jest to "polskie święto", gdyż ponad połowę z 34-tysięcznej widowni stanowili fani "Biało-czerwonych".

Gdy stało się jasne, że konkurs będzie miał dwóch zwycięzców - Żyłę i Schlierenzauera - na widowni rozległo się gromkie: "Dziękujemy, dziękujemy".

Jak podkreślili komentatorzy NRK, nastrój ten był do przewidzenia, ale z małym wyjątkiem. - Spodziewaliśmy się, że wygra Kamil Stoch - zaznaczyli. Polak był czwarty.

Komentujący zawody mistrz olimpijski z Lillehammer z 1994 roku Espen Bredesen zastanawiał się, co robią Polacy, że nagle mają tylu dobrych skoczków.

O to samo pytali norwescy dziennikarze Żyłę. - Po wielu latach sukcesów Adama Małysza polska młodzież ma dużo większe możliwości uprawiania skoków. Mamy obiekty w Wiśle, Szczyrku, dzieciaki garną się do tej dyscypliny. I co najważniejsze, jest na to więcej pieniędzy. To wszystko dobra, wcześniejsza robota Adama - podkreślił.

Z Oslo - Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama