Reklama

Reklama

Piotr Żyła mistrzem Polski w skokach, przed Kubackim i Kotem!

Na przebudowanej skoczni, na Wielkiej Krokwi w Zakopanem mistrzostwo Polski w skokach narciarskich wywalczył Piotr Żyła, który wyprzedził Dawida Kubackiego i Macieja Kota. W zawodach nie brał udziału przeziębiony Kamil Stoch.

Pod nieobecność Stocha faworytem był Maciej Kot, lecz nie wyszedł mu pierwszy skok (120 m), po którym był dopiero szósty. W finałowej serii Maciej w pełni się zrehabilitował i lotem na 139 m ustanowił rekord zmodernizowanej Wielkiej Krokwi!

Po dwóch latach mistrzem Polski został równo skaczący Piotr Żyła.

- Stefan Horngacher ochrzani nas za ten konkurs. Skoki skokami, ale lądowanie na 139. i 138. metrze na tym obiekcie nie jest takie łatwe, a bezpieczeństwo zawodników przed Turniejem Czterech Skoczni jest najważniejsze - mówił pół-żartem, pół-serio Adam Małysz, bo faktycznie w II serii były piękne loty.

Reklama

- Kamil Stoch jest lekko przeziębiony, więc wspólnie z lekarzem uznał, że nie ma sensu ryzykować startu przy takim zimnie. Na Turniej Czterech Skoczni będzie gotowy - powiedział prezes PZN-u Apoloniusz Tajner.

- Przebudowana Wielka Krokiew jest trudniejsza, podniesiono przejście na rozbiegu. Próg jest bardziej zjazdowy - 11 stopni i to powoduje, że leci się bardziej koszącym lotem. Nie ma "zwyżki" z progu. Ale jak się dobrze trafi na progu, to się dobrze skacze. Zresztą tu się zawsze dobrze skakało, bo ta w Zakopanem to nasza sztandarowa, polska skocznia - ocenił Adam Małysz.

W zawodach wystartowało tylko 37 zawodników z 13 klubów (był wśród nich też Czech Damian Lasota z Trzyńca), a więc nie było konieczności rozgrywania kwalifikacji. Oprócz Stocha, brakowało pięciu skoczków z kadry B, którzy udali się na Puchar Kontynentalny.

I seria

Sędziowie dosyć ostrożnie, bo z 16. belki nakazali skakać zawodnikom i dlatego długo czekaliśmy na próbę stumetrową.

Niezły skok oddał Jakub Kot - starszy brat Macieja, który po ponad ośmiomiesięcznym rozbracie ze skakaniem poszybował na 103,5 m.

Po długich oczekiwaniach piękny skok, na 108,5 m uzyskał Krzysztof Leja, wyprzedzając Bartłomieja Czyża i J. Kota. Leja to adept serii konkursów Lotos Cup.

Za moment jeszcze dalej, na 114 m poszybował Dawid Jarząbek z Wisły Zakopane.

Tomasz Pilch z SMS-u Szczyrk również osiągnął 114 m i dorównał Jarząbkowi notami, razem prowadzili.

Wszystkich dotychczas skaczących przyćmił Przemysław Kantyka z Klimczoka Bystre, skokiem na 117,5 m i to on wyszedł na czoło. Bartłomiej Kłusek z tego samego klubu również skoczył 117,5 m, ale został gorzej oceniony i do Kantyki tracił 0,5 pkt.

Klemens Murańka z Wisły Zakopane poszybował na 125,5 m i objął zdecydowanie prowadzenie, potwierdzając, że jest członkiem kadry A.

Jan Ziobro z WKS-u Zakopane długo czekał na sygnał do skoku, uzyskał 122,5 m, co dało mu wówczas 2. miejsce, za Klimkiem.

Kolejny kadrowicz - Stefan Hula pofrunął na 126,5 m i wyszedł na czoło o sześć pkt przed Murańkę!

Dawid Kubacki z Wisły Zakopane lądował na 124. metrze, co dało mu drugą pozycję. Piotr Żyła z Wisła w Wiśle leciał wysoko i dotarł aż do 127,5 m, zasłużenie obejmując prowadzenie! Piotrek o 2,5 pkt wyprzedził Hulę.

Na koniec I serii skakał Maciej Kot, który osiągnął tylko 120 m, co dało mu dopiero szóste miejsce.


Czołówka po I serii:

1. Piotr Żyła - 127,5 m

2. Stefan Hula - 126,5 m

3 Dawid Kubacki - 124 m

4. Klemens Murańka - 125,5 m

5. Jan Ziobro - 122,5 m

6. Maciej Kot - 120 m

II seria

Przed drugą serią podniesiono belkę startową na 17. pozycję. Zawody rozgrywano w ciepłej aurze, 5,5 stopnia C.

Po I serii 29. był Mateusz Rajda z Sokoła Szczyrk, w finałowej uzyskał 83,5 m. Po nim Paweł Twardosz z Gilowic skoczył ledwie 74 m (w 1. próbie miał 92 m), ale i tak był szczęśliwy, że nie upadł, gdyż znosiło go na lewą stronę, co korygował ręką.

Skokiem na 113 m pokazał się Damian Skupień, syn znakomitego naszego zawodnika z lat 90. - Wojciecha. Po I serii Damian był 24., ale próba na 113 m dała mu prowadzenie i nie wyprzedził go nawet Wojciech Marusarz, specjalizujący się w kombinacji norweskiej.

Damianowi nie dał rady także Łukasz Bukowski z Wisły Zakopane, który osiągnął 109 m.

W kolejnym powrocie do skakania Łukasz Rutkowski uzyskał 104 m, co w zestawieniu ze 100 m z I serii, dało mu czwartą pozycję na tym etapie zawodów.

D. Skupnia wyprzedził dopiero J. Kot, który poszybował również na 113 m. Kolejnym liderem został Bartłomiej Czyż, osiągnął 111,5 m, ale w I serii miał 116,5 m. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, gdyż na moment objął je Krzysztof Leja, dzięki skokowi na 121 m!

16-latek z Wisły Tomasz Pilch uzyskał 111 m, co dało mu wówczas 2. lokatę, a Dawid Jarząbek (syn trenera Jarząbka), był nieco słabszy, zajmował 3. miejsce przed startem w II serii czołowej "dziesiątki".

Kolejnym przodownikiem został Stanisław Biela z klubu Sołtysianie Stare Bystre, dzięki skokowi na 120,5 m. Nie wyprzedził go nawet Bartłomiej Kłusek z Klimczoka Bystre.

Dzięki próbie na 120 m nowym liderem został Kantyka.

Maciej Kot atakował z szóstej pozycji i rozwalił system lotem na 139 m! To nowy rekord zmodernizowanej Wielkiej Krokwi!

Jan Ziobro (122,5 w I próbie) odpowiedział również pięknym skokiem, na 136 m, co dało mu drugie miejsce.

Klemens Murańka (125,5 w I serii) wylądował na 127. m, co dało mu trzecią w tym momencie pozycję. 

Dawid Kubacki (124 m w I serii) z Nowego Targu 138 m i to on był nowym liderem! W geście radości pomachał prawą pięścią!

Stefan Hula (126.5 m w I serii) walczył o odległość, jednak uzyskał tylko 128 m, przez co stracił szanse na medal - był czwarty.

Lider po I serii Piotr Żyła (127 m) uzyskał 136,5 m i został mistrzem Polski!

- Było bardzo nerwowo, bo musiałem walczyć sam ze sobą, a jestem dla siebie najgorszym przeciwnikiem. Nie ten brązowy medal, ale powrót do walki i ten drugi skok są dla mnie dobrymi wiadomościami przed Turniejem Czterech Skoczni. Z taką wizją pojadę na TCS - nie kryje brązowy medalista mistrzostw Polski Maciej Kot.

- Zmodernizowana skocznia daje większe bezpieczeństwo latania. Skoczyłem 139 m, a była jeszcze rezerwa, można było polecieć jeszcze parę metrów i lądować z telemarkiem - ocenił M. Kot. 

- Cieszyłem się, że Dawid Kubacki i Maciek Kot polecieli tak daleko, ale umawialiśmy się z chłopakami, żeby za daleko nie latali, żebym miał rezerwę. Faktycznie, zmodernizowana skocznia jest bezpieczniejsza. Teraz niżej się leci nad bulą i można dalej i bezpiecznie lądować, z telemarkiem. Dawniej, jak się odleciało "w kosmos", to bieda było wylądować - uśmiechał się Piotr Żyła.

Czołówka konkursu o mistrzostwo Polski:

1. Piotr Żyła (127,5 m, 135,5 m) - 273,4 pkt

2. Dawid Kubacki (124 i 138 m) - 270,1 pkt

3. Maciej Kot (120 i 139 m) - 264,7 pkt

4. Jan Ziobro (122,5 i 136 m) - 260,8 pkt

5. Stefan Hula (126,5 i 128 m) - 255,6 pkt

6. Klemens Murańka (125,5 m i 127 m) - 247 pkt

7. Przemysław Kantyka (117 i 120 m) - 220,5 pkt

8. Stanisław Biela (117,5 i 118,5 m) - 216,1 pkt 

Dowiedz się więcej na temat: maciej kot | Piotr Żyła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje