Piotr Żyła ma wielką moc. Tylko czekać aż zacznie odpalać "bomby"
Piotr Żyła zaliczył falstart na inaugurację Pucharu Świata w skokach narciarskich, ale powoli zaczyna się rozkręcać. Po konkursach w Klingenthal ma już na koncie więcej zdobytych punktów niż ubiegłej zimy. Prawie 39-letni skoczek zapowiada, że to nie jeszcze nie wszystko, na co go stać i zapowiada walkę o zdecydowanie wyższe lokaty. - Znowu czuję powera! - przyznał w rozmowie z Interia Sport.

Piotr Żyła sezon w Lillehammer zaczął od 19. miejsca, a potem przyszła wpadka w Norwegii, ale też w szwedzkim Falun, kiedy to nie wywalczył punktów. Jakby tego było mało, to w Ruce nie przebrnął kwalifikacji.
38-latek odżył w Wiśle. W pierwszym konkursie był 14., a w drugim siódmy. Bił się tam o podium, bo był drugi po pierwszej serii.
Piotr Żyła: w skokach jest coraz więcej luzu, niebawem powinno to ruszyć
Do Klingenthal Żyła przyjechał z nadziejami. Tam niezłe skoki mieszał ze słabszymi. Dwukrotnie jednak punktował, będąc najlepszym z Polaków w Niemczech. W niedzielnym konkursie był 20., ale po zawodach przyznał, że to nie są miejsca, na jakie go stać.
- Już kwalifikacyjny skok w niedzielę (12. miejsce - przyp. TK) rozbudził nadzieję na dobry wynik. Konkursowe skoki nie były jednak już takie kolorowe. Była duża energia, ale popełniam zbyt dużo błędów. Cały czas pracuję jednak nad tym, by skoki były jak najlepsze. Mam nadzieję, że w konkursach w Engelbergu już coś z tego będzie - mówił Żyła.
Dwa ostatnie tygodnie pokazały, że to jest zawodnik, który powinien regularnie być w "15", a nawet stać go na miejsca w "10".
Na pewno stać mnie nawet na wskakiwanie do "10", ale najwyraźniej to jeszcze nie jest ten czas. Coś jeszcze nie gra w tych skokach i przez to pojawiają się błędy. Najważniejsze, że wraca mój dobry mental, co sprawia, że w tych skokach jest znacznie więcej luzu. Myślę, że niebawem powinno to ruszyć
- To musi przyjść samo. Nic na siłę, bo to nie pomoże. Trzeba być cierpliwym i ciężko pracować każdego dnia - dodał.
"Znowu czuję powera!
W dziewięciu konkursach PŚ w tym sezonie Żyła zdobył 82 punkty, podczas gdy ubiegłej zimy we wszystkich konkursach, w jakich startował, zgromadził o dwa punkty mniej. To zatem jest już zdecydowanie lepszy sezon dla skoczka, który od pewnego czasu mieszka w Ustroniu.
Poprzedniej zimy męczyłem się bardzo od początku. Rozbiła mnie kontuzja w trakcie przygotowań. Teraz czuję się naprawdę świetnie. I fizycznie, i mentalnie. Do tego wykonałem naprawdę bardzo dobrą pracę latem. Znowu czuję powera! Tylko jeszcze go nie umiem wykorzystać. Czekam na to, jak uwolnię tę energię na progu
Zobacz również:













