Piotr Żyła był pewien, że to będzie złoty medal. Wielka radość w polskiej drużynie
Piotr Żyła w tym roku na igrzyskach olimpijskich pojawił się w nowej roli. Skoczek pojechał do Predazzo jako ekspert i towarzyszył reporterom Eurosportu podczas konkursu na skoczni normalnej. Teraz w sieci pojawiło się wideo, które pokazało, jak przy okazji spędził ten czas. Okazało się, że m.in. postanowił potrenować, a potem, po skoku Tomasiaka w drugiej serii był niemal pewien, że Polak zdobędzie złoto. Wielkie emocje pod skocznią.

Teraz Żyła i Kubacki mieli inne zadania i w sobotę nie mieli już wystąpić w rolach eksperckich - czekał na nich konkurs Pucharu Kontynentalnego w Oberhofie. Organizatorzy jednak przegrali z pogodą i odwołali ostatecznie sobotnie zmagania.
Piotr Żyła na igrzyskach. Tak wyglądał jego dzień
Eurosport zamieścił w swoich mediach społecznościowych nagranie, na którym pokazano, jak podczas swojej wizyty w Predazzo bawił się Piotr Żyła. Polski skoczek działał jako ekspert olimpijski i pojawił się w panelu po zawodach na skoczni normalnej. Na miejscu prowadził też rozmowy z zawodnikami i trenerami.
Poza tym okazało się, że m.in. potrzebował potrenować i dzięki temu, że na miejscu była cała polska ekipa, aby miał taką możliwość. Żyła przygotowywał się do nadchodzących zawodów Pucharu Kontynentalnego i musi pozostawać u szczytu formy.
Piotr Żyła cieszył się już ze złota
Pokazano również kulisy konkursu olimpijskiego na skoczni normalnej. Żyła obserwował uważnie wyczyn Kacpra Tomasiaka. Był pod wrażeniem jego skoku w drugiej serii, a gdy zobaczył, jak skaczący po nim rywale zaczęli osiągać gorsze wyniki, twierdził, że "to będzie złoto".
Ostatecznie Żyła niewiele się pomylił, a radość towarzyszyła mu do samego końca jego eksperckiej przygody. Widać, że skoczek odnalazł się w nowej roli i został też doceniony przez kibiców. Kto wie, może po zakończeniu kariery pomyśli o tym, by popracować w mediach.












