Pierwszy taki konkurs w Zakopanem po latach. Małysz znów na belce startowej
Mimo zakończenia sezonu Pucharu Świata w skokach 2024/2025, 5 kwietnia Wielka Krokiew ponownie zapełniła się po brzegi. Miało to oczywiście związek z niecodzienną rywalizacją w ramach wydarzenia pod nazwą "Red Bull Skoki w Punkt". Była to nie tylko okazja, aby móc podziwiać wyczyny topowych zawodników, ale też móc rozkoszować się ciekawymi wydarzeniami towarzyszącymi. Jedno z nich odbyło się tuż przed konkursem zasadniczym, kiedy to na specjalnie przygotowanej skoczni mogliśmy cofnąć się w czasie o kilka, a nawet kilkanaście lat.

Za nami pełen emocji sezon Pucharu Świata w Skokach Narciarskich 2024/2025. W jego trakcie mogliśmy doświadczyć zarówno wzniosłych chwil, jak chociażby ustanowienie nowego rekordu świata przez Domena Prevca, ale też mniej wartych zapamiętania, jak jedna z najbardziej skandalicznych sytuacji w historii całej dyscypliny, czyli niesławna afera podczas MŚ w Trondheim. Dziś to jednak już przeszłość i choć ze skutkami jednego oraz drugiego wydarzenia będziemy zmagać się jeszcze przez jakiś czas, to oficjalnie tegoroczny sezon skoków narciarskich można uznać za zakończony... choć niezupełnie.
5 kwietnie 2025 roku to dzień, w którym na zakopiańskiej Wielkiej Krokwi rozpoczęła się niezwykle elektryzująca impreza - Red Bull Skoki w Punkt. Jak sama nazwa wskazuje, zawodnicy wybierani przez legendarnych skoczków będą rywalizować w dwuseryjnym konkursie o uzyskanie jak najdokładniejszego wyniku względem wyznaczonego przez organizatorów dystansu 1000 metrów. Kapitanami drużyn, złożonych z czołowych zawodników tej dyscypliny sportu zostali: Adam Małysz, Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer, Andreas Goldberger oraz Martin Schmitt i o dziwo to właśnie oni rozpoczęli rywalizację.
Legendy znów na skoczni. Adam Małysz z formą jak za dawnych lat
Tuż przed rozpoczęciem faktycznego konkursu kibice, zebrani tego dnia na Wielkiej Krokwi mogli być świadkami istnego powrotu do przeszłości. Wspomniani wyżej kapitanowie wyjęli zapewne lekko przykurzone narty z szafy, aby na małej mobilnej skoczni rywalizować ze sobą w mini zawodach. Każdy z nich oddał po jednym skoku w dość korzystnych warunkach, lecz nie wszyscy byli w stanie wylądować w najlepszym stylu.
Duży progres względem poprzedniego skoku na tym obiekcie zaliczył prezes PZN-u Adam Małysz, który tym razem ustał swoją próbę, a co więcej, wylądował ją z widocznym telemarkiem. To progres względem jego próby, wykonanej dzień wcześniej, w której nie miał on już tyle szczęścia i wówczas lądowanie zakończyło się dość spektakularnym upadkiem. Ocena jego skoków oczywiście pozostaje kwestią indywidualną, lecz na pewno długoletni kibice skoków narciarskich mogli poczuć duży powiew nostalgii, związany z ponownym ujrzeniem naszego emerytowanego mistrza w pełnym wyposażeniu, zasiadającego na "mini" belce startowej w rywalizacji z niekwestionowanymi legendami tego sportu.
Zobacz również:






![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)




![Liga Narodów siatkarek: Zobacz najlepsze wymiany i obrony dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1D9NLGH3XFFS-C401.webp)

