Pierwsze skoki w Predazzo, a teraz takie wieści. Tomasiak tuż za podium
Za skoczkami pierwsze zapoznanie z obiektami olimpijskimi. W czwartkowy wieczór odbył się pierwszy oficjalny trening na skoczni normalnej w Predazzo. Na starcie stanęła trójka Polaków, a najlepszym z nich okazał się Kacper Tomasiak. Według jednej ze statystyk stworzonej przez Adama Bucholza, debiutujący na igrzyskach olimpijskich 19-latek znalazł się tuż za podium. To obiecujący prognostyk przed walką o medale.

Dość niespodziewanie Kacper Tomasiak tej zimy stał się liderem polskiej kadry skoczków. Najlepszy zawodnik ubiegłorocznego Letniego Pucharu Kontynentalnego otrzymał szansę debiutu w Pucharze Świata. 18-letni wówczas zawodnik wykorzystał ją znakomicie, a jego najlepszymi rezultatami były piąte lokaty wywalczone w Wiśle oraz Engelbergu.
Wysoka forma w trakcie Turnieju Czterech Skoczni, a także niedługo po nim sprawiły, że Tomasiak w zasadzie był pewniakiem w kadrze Macieja Maciusiaka. Kibice po raz ostatni mogli oglądać go w połowie stycznia, gdy wystąpił w Sapporo. Od tego momentu Tomasiaka oszczędzano z myślą na igrzyska olimpijskie - nie wystartował w mistrzostwach świata w lotach, zabrakło go również w Willingen.
Prócz debiutującego Tomasiaka w kadrze Polski na igrzyska olimpijskie znaleźli się także kończący karierę Kamil Stoch, a także najlepszy polski skoczek poprzedniego sezonu Paweł Wąsek. Dla Polaków czwartkowy trening na skoczni normalnej był pierwszym prawdziwym testem możliwości.
Wyjątkowe udane treningi Kacpra Tomasiaka. Debiutant tuż za podium
Czwartkowy trening opuściło kilku czołowych zawodników Pucharu Świata. Na starcie nie stanęli Słoweńcy w osobach Domena Prevca, Anze Laniska oraz Timiego Zajca. Zabrakło także Naokiego Nakamury i trzech przedstawicieli gospodarzy. Polacy w komplecie stawili się na obiekcie i wykorzystali każdą z nadarzających się okazji do skoku.
Tomasiak okazał się być zdecydowanie najlepszym z Polaków. Szczególnie udane dla niego były pierwszy i trzeci skok. Za pierwszym razem zanotował odległość 100,5 metra, co dało mu siódmą lokatę. Nieco gorszy był drugi ze skoków - wówczas 98,5 metra oznaczało 11. pozycję. Na zakończenie czwartkowego skakania 19-latek skoczył najkrócej, lecz i tak znalazł się w czołowej dziesiątce. W trzeciej serii Tomasiak wylądował na 97 metrze i uplasował się na dziewiątym miejscu.
W przypadku Tomasiaka cieszyć musi powtarzalność. Każda z oddanych prób stała na podobnym, wysokim poziomie, co musiało znaleźć odzwierciedlenie w ostatecznej klasyfikacji. Dodatkowe spojrzenie na to, jak dobry był występ Tomasiaka, daje statystyka opublikowana na portalu "X" przez Adama Bucholza.
Dziennikarz portalu "skijumping.pl" stworzył zestawienie najlepszych skoczków czwartkowego treningu, tworząc średnią ze wszystkich not uzyskanych podczas treningu. Tomasiak w tej klasyfikacji znalazł się na bardzo wysokim, piątym miejscu. 19-latek do podium stracił 1,2 punktu - na trzeciej lokacie wspólnie znaleźli się Stephan Embacher oraz Philipp Raimund. Najlepszy wedle tego zestawienia był Kristoffer Eriksen Sundal, a na drugiej lokacie znalazł się Felix Hoffmann. Wedle tej tabeli, 16. wynik uzyskał Paweł Wąsek, a Stoch był dopiero 27.
Zawodnicy do rywalizacji na skoczni normalnej powrócą w niedzielny wieczór. 8 lutego o godz. 19:00 odbędzie się kolejna sesja treningowa. Konkurs indywidualny zaplanowano z kolei na poniedziałek 9 lutego na godz. 19:00. Relacje z obu wydarzeń będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:















