Pierwsze decyzje w kadrze skoków. Znamy połowę składu na konkurs. Nie zabrakło łez
Za nami pierwsze treningi przed konkursami Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lillehammer. Na pierwszy ogień poszły panie i po dwóch seriach treningowych poznaliśmy skład żeńskiej części kadry na piątkowy konkurs mikstów (21 listopada, godz. 16.30). W pierwszym treningu najlepszą z Polek była Anna Twardosz, a w drugim Nicole Konderla-Juroszek.

Pierwszy oficjalny trening na skoczni Lysgardsbakken w Lillehammer nie ułożył się po myśli polskich zawodniczek. Żadnej z nich nie udało się przeskoczyć 100 metrów. U Nicole Konderli-Juroszek pojawiły się nawet - jak sama przyznała - łzy.
- Myślałam, że już na samym początku sezon się dla mnie zakończył - mówiła po treningu.
Nicole Konderla-Juroszek: trzeba wyniki wydłubać na śniegu
Na drugi skok jednak się pozbierała i była najlepszą z Polek. Żadnej z Biało-Czerwonych nie udało się jednak w ani jednej serii zająć miejsca w "30".
Konderla-Juroszek w pierwszej serii skoczyła 99,5 m, a w drugiej 113,5 m.
W tym pierwszym skoku zaktywowane było tylko jedno nazwisko, a w drugim zaktywowałam już dwa. W Lillehammer jesteśmy we trzy, więc jest między nami duża rywalizacja o dwa miejsca w konkursie mikstów. Miałam dobre ostatnie zgrupowania, więc teraz trzeba te wyniki wydłubać na śniegu, choć po pierwszym skoku miałam łzy w oczach. Myślałam, że zaczynamy od nowa, ale drugi skok mi pokazał, że może potrzeba trochę cierpliwości
Katastrofa Anny Twardosz. To liderka kadry
Zaskoczeniem była nie najlepsza postawa Anny Twardosz. To liderka polskiej kadry, która latem wskoczyła na poziom światowej czołówki. W Lillehammer tego jednak nie pokazała w pierwszych treningach, skacząc 98 i 100 m.
Te skoki treningowe były katastrofalne. Dzień wcześniej na nieoficjalnym treningu też skoczyłam źle dwa pierwsze skoki, ale kolejne były już niezłe. W ostatnich skokach przed sezonem zaczęło się pojawiać trochę błędów, bo aktywował się już u mnie stres przedstartowy. Ogólnie jednak moje skoki wyglądały dużo lepiej niż w Lillehammer
- Nie nastawiam się, że zawsze będę startowała, skoro dziewczyny skaczą lepiej. Po tym lecie chyba narzuciłam na siebie zbyt dużą presję i za wszelką cenę chcę się pokazać z jak najlepszej strony. To zaczyna mnie chyba blokować, choć coraz lepsze wyniki na pewno napędzają. One jednak generują też większy stres i wpadam w pętlę. Na razie się nie załamuję, bo zawody jeszcze się nie zaczęły. To dopiero był trening - przyznała Twardosz.
Trenerzy wybrali skład na konkurs mikstów
Ostatecznie Marcin Bachleda, trener kadry kobiet, postawił na Twardosz. Ona i Konderla-Juroszek wystąpią w piątkowym mikście. Rywalizację z nimi przegrała Pola Bełtowska, która miała świetny początek lata, ale znacznie gorszy jego koniec.
W Lillehammer jednak pokazała, że coś drgnęło. W obu seriach treningowych była drugą z Polek.
- Trochę odżyłam, ale to jeszcze nie jest to. Ważne, że poprawiam się ze skoku na skok. Na ostatnich zgrupowaniach skakałam już o wiele lepiej niż w końcówce lata - mówiła Bełtowska.
Z Lillehammer - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:







![Puchar Świata w Wiśle. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M0FDLX9FDN5P6-C401.webp)





