Piekło w Zakopanem. Ohydne zachowanie polskich kibiców. Małysz przepraszał Niemca
Konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem to zawsze wielkie święto sportu. I to niezależnie od wyników reprezentantów Polski. Czasami jednak w trakcie zawodów dochodziło do scen, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Tak było w 2002 roku, gdy wielkie boje toczyli Adam Małysz i Sven Hannavald. Wówczas doszło do paskudnego ataku na Niemca.

Przed nami zawody Pucharu Świata w Zakopanem. W sobotę (10 stycznia) zobaczymy konkurs duetów, a w niedzielę dojdzie do rywalizacji indywidualnej. Polscy skoczkowie w tym sezonie odkrywają jednak drugoplanowe role, a najwięcej szumu jest wokół Kacpra Tomasiaka. 18-latek debiutuje w cyklu Pucharu Świata i jest liderem kadry prowadzonej przez Macieja Maciusiaka.
W Zakopanem doszło jednak do wielu historycznych momentów dla polskich skoków narciarskich. To właśnie tam Kamil Stoch odniósł swoje pierwsze pucharowe zwycięstwo w 2011 roku. Zresztą w ten sam weekend Adam Małysz odniósł swoją ostatnią wygraną.
"Małyszomania" nie miała granic
I to właśnie za sprawą Małysza polscy kibice najeżdżali stolicę polskich Tatr na początku XXI wieku. Wówczas w naszym kraju zapanowała "Małyszomania", która często nie miała żadnych granic. Rywale "Orła z Wisły" byli wrogami wszystkich kibiców i brutalnie przekonał się o tym wielki przeciwnik Małysza - Sven Hannavald.
W 2002 roku po trzech latach przerwy do Zakopanego wróciły zawody Pucharu Świata. Kibice przybyli pod Wielką Krokiew w oczekiwaniu na zwycięstwo Małysza. W sobotnim konkursie zajął dopiero 7. miejsce, ale w niedzielę triumfował. To było wydarzenie bez precedensu, ale zeszło ono na drugi plan ze względu na pewne ekscesy na trybunach.
Polscy kibice zaatakowali Niemca. Wstyd na cały świat. Małysz interweniował
Wrogiem publicznym numer jeden dla polskich kibiców był Hannavald, który w obu zakopiańskich konkursach zajął drugie miejsce, a chwilę wcześniej jako pierwszy w historii wygrał cztery konkursy Turnieju Czterech Skoczni. Niemiec w sposób bardzo ekspresyjny wyrażał swoją radość, co tylko jeszcze bardziej denerwowało Polaków. Gdy pojawił się na Wielkiej Krokwi to doszło do haniebnych scen. Tysiące Polaków gwizdało i wyzywało niemiecką gwiazdę. Skandaliczne było jednak rzucanie śnieżkami w zawodnika.
Nie wiedziałem, dlaczego polscy kibice to robią i nie miałem pomysłu, jak reagować. Rozmawiałem na ten temat z Adamem: sam był niemile zaskoczony zachowaniem swoich rodaków, przepraszał mnie i próbował wyjaśnić sytuację
Niemiec przyznał, że później poznał prawdę. - Pewne rzeczy zostały po prostu źle zrozumiane przez fanów Adama. Główny problem polegał chyba na tym, że przed turniejem Adam wygrał wszystkie konkursy i z pewnością Polacy cieszyli się, że Adam wygra też sam turniej, ale niestety tak się nie stało, wyszło inaczej. A mój sposób cieszenia się, moją euforię, odbierano wtedy tak, jakbym cieszył się z tego, że nie wygrał Adam, a wcale tak nie było. Musiałem po prostu uwolnić emocje, które we mnie siedziały, bo byłem tak nabuzowany i miałem w sobie tyle adrenaliny. Zostało to źle zrozumiane - tłumaczył na łamach "WP SportoweFakty".
Wściekły na polskich kibiców był także Małysz. - Jak można się tak zachowywać? Przecież ja jestem szanowany na wszystkich skoczniach - mówił.
Polacy zaatakowali Hannavalda. Śnieżka trafiła w twarz Niemca
Polscy kibice zgotowali Hannavaldowi piekło dwa miesiące później w czeskim Harrachovie. Wtedy także w jego kierunku poleciały śnieżki, a jedna z nich trafiła go w twarz. - To nie kibice, to chuligani. Dziś rzucają śniegiem, a jutro...? - mówił wściekły Hannavald na łamach "Gazety Wyborczej".
- Sven jechał na wyciągu za mną. Myślałem, że wszystko będzie w porządku, a tu taki wstyd. Tym ludziom brakuje kultury. Zachowywali się jeszcze gorzej niż przed rokiem (...). Nie rozumieją, że w przyszłym sezonie podczas konkursów np. w Willingen my możemy być potraktowani jeszcze gorzej. Może tam ktoś rzuci we mnie kamieniem? - dodawał Małysz.
W kolejnym sezonie już ekscesy na szczęście się nie powtórzyły, a Polacy przywitali Hannavalda z należnym szacunkiem. Zresztą w 2003 roku Niemiec dwukrotnie triumfował na Wielkiej Krokwi. Hannavald po latach przyznał, że dla niego temat jest zamknięty i nie ma urazy do polskich kibiców.













![AO: O której Linette gra z Muchovą? Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M8CGY3JHRFUYD-C401.webp)
