Ogrom emocji i długie loty w Zakopanem. Małysz znów przegrał z Niemcem
1 kwietnia oczy kibiców skoków narciarskich były zwrócone na Wielką Krokiew w Zakopanem. Słynny obiekt po raz drugi był areną wyjątkowego eventu Red Bull Skoki w Punkt, w którym udział wzięli czołowi skoczkowie świata, na czele z polskimi zawodnikami. Kapitanami każdej z pięciu drużyn byli legendarni skoczkowie, wśród których prym wiódł Adam Małysz. Na sam koniec rywalizacji najlepsza po raz drugi z rzędu okazała się drużyna prowadzona przez Martina Schmitta. Ekipa "Orła z Wisły" znalazła się tuż za Niemcem z minimalną stratą.

Opadły już emocje związane z zakończeniem sezonu Pucharu Świata w Planicy. Na słoweńskim mamucie pożegnaliśmy Kamila Stocha, który tym samym ostatecznie zakończył sportową karierę. Swój wielki moment triumfu mieli gospodarze, gdyż pierwszą w karierze Kryształową Kulę odebrał Domen Prevc, absolutny dominator zakończonych zmagań.
Dla czołówki rywalizacji skoczków to nie jest jednak jeszcze moment na urlop. Na sam koniec czekała ich jeszcze podróż do Zakopanego, gdzie na 1 kwietnia zaplanowano kolejną edycję wyjątkowego eventu. Na Wielkiej Krokwi ponownie rozegrano zawody Red Bull Skoki w Punkt.
W rywalizacji udział wzięło pięć teamów złożonych z czterech skoczków. Celem każdego z nich było osiągnięcie łącznie odległości 1000 metrów osiągniętej po oddaniu łącznie ośmiu skoków. Zespół, który tego dokona lub będzie najbliżej takiego rezultatu, będzie ostatecznym triumfatorem całych zmagań.
Tak prezentują się składy poszczególnych drużyn zestawiony przez ich kapitanów
Drużyna Martina Schmitta: Anze Lanisek (Słowenia), Dawid Kubacki (Polska), Andreas Wellinger (Niemcy), Marius Lindvik (Norwegia).
Drużyna Andreasa Goldbergera: Alex Insam (Włochy), Domen Prevc (Słowenia), Valentin Foubert (Francja), Aleksander Zniszczoł (Polska).
Drużyna Janne Ahonena: Gregor Deschwanden (Szwajcaria), Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia), Karl Geiger (Niemcy), Maciej Kot (Polska).
Drużyna Thomasa Morgensterna: Ryoyu Kobayashi (Japonia), Paweł Wąsek (Polska), Tate Frantz (USA), Daniel Tschofenig (Austria).
Drużyna Adama Małysza: Klemens Joniak (Polska), Jewhen Marusiak (Ukraina), Piotr Żyła (Polska), Władimir Zografski (Bułgaria).
Przed rozpoczęciem rywalizacji skoczków swoje zmagania mieli kapitanowie, którzy oddali po jednym skoku na mobilnej skoczni K-4. Najlepszy okazał się Schmitt, który osiągnął 4 metry. Na dalszych miejscach znaleźli się Małysz i Morgenstern (3,5 metra) oraz Ahonen i Goldberger (3 metry). Te próby mogły okazać się kluczowe w przypadku remisu w rywalizacji skoczków - taka sytuacja miała miejsce przed rokiem.
Nowością tej edycji jest tzw. "dżoker", którego kapitanom będzie wręczał Robert Kubica. Jeśli zawodnik trafi w wyznaczony punkt po jego użyciu, drużyna zyskuje możliwość dodania lub odjęcia 3 metrów od swojego wyniku.
Zacięta rywalizacja na Wielkiej Krokwi. Show Domena Prevca w Zakopanem
W pierwszej serii skoków zawodnicy musieli zmagać się nie tylko z intensywnymi opadami śniegu, ale również i zmiennymi warunkami wietrznymi. Kilku zawodników znacznie "przestrzeliło" względem deklarowanych wcześniej odległości. Najdalszy skok pierwszej tury należał do Daniela Tschofeniga (drużyna Morgensterna), który osiągnął 140 metrów. Zaledwie metr krócej skoczył Domen Prevc, a imponujące 134 metry osiągnął Klemens Joniak.
Najmniej z doświadczonych skoczków był zdecydowanie najlepiej dysponowanym Polakiem. Paweł Wąsek zanotował 132,5 metra, Dawid Kubacki osiągnął 127 metrów, Piotr Żyła wylądował na 126,5 metra, Aleksander Zniszczoł zanotował 124,5 metra, a Maciej Kot 116,5 metra (przy deklarowanych 115 metrach).
W pierwszej serii tylko dwóch skoczków zanotowało "skok w punkt". Prócz wspomnianego Tschofeniga był to Gregor Deschwanden, któremu udało się osiągnąć zadeklarowane przed skokiem 127 metrów.
Po pierwszej serii na prowadzeniu była drużyna Morgensterna, której do zakładanych 1000 metrów brakowało wówczas 469,5 metra. Drugie miejsce zajmowała drużyna Małysza (471 metrów), a trzeci byli podopieczni Andreasa Goldbergera (474 metry). Warto zaznaczyć, że liderzy wykorzystali "dżokera", dzięki któremu odjęli trzy metry od swojego wyniku.
Do grona precyzyjnych skoczków w drugiej serii dołączył Kubacki. Polak osiągnął dokładnie zadeklarowane 110 metrów. Chwilę później prawdziwe show dał Domen Prevc, który przy swojej drugiej próbie zanotował najdalszy skok na odległość 141,5 metra. W drugiej serii precyzyjną próbą popisał się także Karl Geiger (124 metry).
Walka o ostateczny triumf trwała dosłownie do ostatniego skoku. Finalnie najlepsza okazała się drużyna Martina Schmitta, dla którego to drugi triumf z rzędu. Jego zespół osiągnął równe 1000 metrów. Triumf dała im idealna próba Mariusa Lindvika na 125 metrów. Na drugiej lokacie znalazła się ekipa Małysza, której do idealnego rezultatu zabrakło tylko jednego metra. Najniższe miejsce na podium zajął Thomas Morgenstern.
Ostateczne wyniki konkursu Red Bull Skoki w Punkt 2026
1. Drużyna Martina Schmitta - 1000 metrów (dwa skoki w punkt)
2. Drużyna Adama Małysza - 999 metrów
3. Drużyna Thomasa Morgensterna - 998,5 metra (jeden skok w punkt)
4. Drużyna Andreasa Goldbergera - 998 metrów
5. Drużyna Janne Ahonnena - 996,5 metra (dwa skoki w punkt)
Zobacz również:














