O Granerudzie znów może być głośno. Gorzkie słowa Norwega, już ma tego dosyć
Skoczkowie powoli przygotowują się do powrotu na belkę startową. Najbliższe tygodnie będą wyjątkowe zwłaszcza dla Halvora Egnera Graneruda, który końcówkę Pucharu Świata opuścił z powodu kontuzji. Podczas gdy 29-latek rehabilitował się po urazie, za nieprzepisowe modyfikacje sprzętu zawieszono jego kolegów z kadry. Wciąż nie zostali oni dopuszczeni do rywalizacji i nie wiadomo kiedy dokładnie się to stanie. Sportowiec z Oslo coraz bardziej zirytowany jest tą sytuacją.

Skandynawowie znaleźli się w poważnych tarapatach po tym, gdy podczas mistrzostw świata przypalano ich na gorącym uczynku. Okazało się, że Norwedzy rywalizowali w nielegalnych kombinezonach. Przypłacili oni za to dyskwalifikacją w konkursie na dużej skoczni. Poza tym FIS wyciągnęła dalsze konsekwencje i zawiesiła największe gwiazdy do zakończenia śledztwa. Wciąż nie wiadomo kiedy powrócą do skakania.
W sprawie nie doszło do przełomu, a zegar tyka. Na sierpień zaplanowano inaugurację Letniego Grand Prix. Nic więc dziwnego, że w Norwegii czuć coraz większy niepokój. Do grona niezadowolonych z ostatnich działań osób odpowiedzialnych za światowe skoki narciarskie należy Halvor Egner Granerud. "Dziwne, że to trwa tak długo. Dostali już karę surowszą niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, że wszyscy zaangażowani doceniliby jak najszybsze wyjaśnienie sprawy" - przyznał gwiazdor na łamach "dagbladet.no".
Granerud coraz bliżej powrotu na skocznię. Norweg nie narzeka na brak wrażeń
29-latek może mówić o szczęściu w nieszczęściu. Tuż przed feralnym globalnym czempionatem nabawił się on urazu, który wykluczył go z rywalizacji. Dzięki temu przygotowuje się spokojnie do kolejnego sezonu i nie musi obawiać się o dalszą przyszłość. "Jest dobrze. Zaraz po operacji czułem, że to potrwa długo. Musiałem choćby korzystać z podnóżka w toalecie. Wtedy nie czułem, że za pół roku będę skakać. Ale postępy są widoczne przez cały czas" - dodał w tej samej rozmowie.
Na razie ciężko stwierdzić kiedy dwukrotny triumfator klasyfikacji generalnej Pucharu Świata ponownie pojawi się na belce startowej. Norwegowi nie brakuje jednak wrażeń. Niedawno został ojcem. "Na razie jest miło. Jest bardziej nerwowo. Mam wrażenie, że doba ma mniej godzin. Poza tym jest naprawdę miło" - opisał pierwsze wrażenia po przyjściu na świat potomka. Doda mu on z pewnością motywacji do jeszcze cięższej pracy.












