Niewiarygodny sukces Konrada Tomasiaka. Historyczny wynik, a potem wkroczył Kubacki
Dawid Kubacki nie poleciał do Norwegii na loty w Vikersund. Polak został w kraju, dzięki czemu może walczyć o punkty Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem. W czwartkowym treningu oraz serii próbnej był drugi. Przed konkursem upatrywano więc w nim jednego z faworytów. W konkursie spisał się z bardzo dobrej strony, zajmując czwarte miejsce. Oprócz niego historycznej rzeczy dokonał Konrad Tomasiak.

Do końca sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich pozostały już ledwie dwa weekendy. Oba skoczkowie spędzą na obiektach do lotów narciarskich. Najpierw w Vikersund, a potem w Planicy, gdzie tradycyjnie zakończy się kilkumiesięczna rywalizacja najlepszych na świecie.
W Pucharze Kontynentalnym sytuacja jest nieco inna. W ten weekend będziemy bowiem świadkami ostatnich skoków w tym cyklu. Te odbędą się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Polska na starcie miała aż 12 skoczków. W tym gronie młody Konrad Tomasiak, czy bardzo doświadczony Dawid Kubacki.
Wielki wyczyn Tomasiaka. Wspaniały wynik 16-latka
Największe oczekiwania budził oczywiście występ tego drugiego, co Dawid potwierdził w serii treningowej, a potem także próbnej. W obu zajął drugie miejsce. Wysoko był także Jakub Wolny. Przed konkursem wiatr zaczął wiać mocniej w plecy, więc jury ustawiło belkę wysoko - na 22. stopniu.
Z tego ruszała pierwsza grupa zawodników, a w niej dwóch godnych zauważenia Polaków. Kacper Juroszek pofrunął na odległość 121. metrów. Metr bliżej wylądował brat Kacpra Tomasiaka - Konrad. Obaj mogli myśleć o tym, aby zaprezentować się także w drugiej serii rywalizacji.
Po 24 skoczkach sędziowie podnieśli belkę o aż dwa stopnie. Z tego rozbiegu ruszał Jakub Wolny, który pofrunął na odległość 125. metrów. Składowe jego noty dały jednak taki sam wynik, jak u Kacpra Juroszka. Dzięki temu Wolny uzyskał awans do drugiej serii. Kubackiemu zmierzono lot zakończony na odległości 131,5. metra.
Łączna nota naszego skoczka wyniosła dokładnie 135.0 pkt, co dało mu czwarte miejsce po pierwszej serii. Do podium tracił ponad sześć oczek. Niewiele gorzej spisał się Klemens Joniak, który plasował się tuż za Kubackim. Prowadził Clemens Aigner, który jako jedyny miał notę powyżej 144 pkt.
Z polskiej perspektywy bardzo ważny jest także fakt tego, że do drugiej serii z 12. miejsca awansował Konrad Tomasiak. Taki wynik sprawił bowiem, że 16-letni skoczek zapewnił już sobie prawo startów w Pucharze Świata. To może być niezwykle istotne przed startem kolejnego sezonu.
16-latek w drugiej serii pofrunął na odległość 125,5. metra, co dało mu miejsce ósme po lądowaniu. Pewne było więc, że Tomasiak skończy te zawody w czołowej dwudziestce, co jest jego największym sukcesem w karierze. Niestety zdecydowanie gorzej zaprezentował się Kacper Juroszek.
Ten bowiem nie doleciał nawet do 125. metra. To oznaczało, że Juroszek spadnie w klasyfikacji konkursu. Nastroje polskim kibicom poprawił Jakub Wolny. Jeden z naszych najlepszych lotników osiągnął 129. metrów przy dobrych notach. To oznaczało, że wyjdzie na prowadzenie.
Ten skok dał mu niewielki awans. Niedługo później na rozbiegu pojawił się Joniak, który w drugiej próbie osiągnął 128. metrów i wyszedł na prowadzenie. Nie cieszył się jednak z niego długo, bo Dawid Kubacki pofrunął 2,5. metra dalej w trudniejszych warunkach, więc to starszy ze skoczków wyszedł na czoło konkursu.
Niestety nie stał na miejscu dla lidera długo. Już kolejny skoczek wyprzedził Kubackiego, a to oznaczało, że Polaka na podium w Zakopanem raczej nie będzie. Te przewidywania potwierdziły się po skokach trzech kolejnych skoczków. Ostatecznie Kubacki skończył na czwartym miejscu, Joniak był piąty, Wolny siódmy, Tomasiak 18, Juroszek 20 i Niżnik 26.











