Niespodziewany telefon od Horngachera, Polak wszystko ujawnił. Skończyło się dyskwalifikacją
Końca dobiega powoli czas Stefana Horgnachera w reprezentacji Niemiec. Po zakończeniu bieżącego sezonu trener ma rozstać się z Philippem Raimundem i spółką, a w mediach trwają debaty, kto go zastąpi. Grzegorz Sobczyk ujawnił, że w Lahti otrzymał od Niemca kompletnie niespodziewany telefon. Ten potwierdził dyskwalifikację, która doprowadziła do historycznego zwrotu akcji.

Piątkowy konkurs Pucharu Świata w Lahti okazał się historyczny. Dyskwalifikacja Domena Prevca sprawiła, że na najniższy stopień podium wskoczył Władimir Zografski. Dla doświadczonego Bułgara było to pierwsze podium w karierze. Na taki sukces czekano aż 25 lat.
Władimir Zografski z pierwszym podium w karierze. Trener ujawnił kulisy
32-latek został pierwszym Bułgarem w TOP 3 pojedynczego konkursu w ramach elitarnego zimowego cyklu. Dzięki dobremu występowi sportowca z Samokowa, lista krajów z co najmniej jednym pucharowym podium powiększyła się. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce na początku tego stulecia. Wraz z nim świętował Polak - Grzegorz Sobczyk, który go prowadzi.
Łączony z posadą przyszłego szkoleniowca reprezentacji Niemiec trener w rozmowie z redakcją Przegląd Sportowy Onet opowiedział o kulisach wielkiego sukcesu swojego podopiecznego. Jak zdradził, wieść o podium Zografskiego przekazał mu Stefan Horngacher.
Schodziłem już na dół, chciałem pogratulować Philippowi Raimundowi, gdy Stefan do mnie zadzwonił i przekazał, że jest dyskwalifikacja.
- Cieszył się [Zografski przyp. red.], tak jak i cała niemiecka ekipa, że idziemy w dobrym kierunku i stać nas na walkę o podia. Podejrzewam, że te emocje dużo go kosztowały. Zrobił to jako pierwszy Bułgar w historii i wiadomo, że stawać na podium zimą to zupełnie co innego niż latem, a już wtedy było widać, że mocno to przeżywa - dodał trener reprezentanta Bułgarii.
Skoki narciarskie. Grzegorz Sobczyk zastąpi Stefana Horngachera? "Przyjdzie czas"
Nie mogło naturalnie zabraknąć pytań o zapytania z innych kadr, a także ewentualną ofertę od Niemców. Sobczyk woli skupiać się jednak obecnie na pracy z Zografskim.
- Naprawdę na tę chwilę się nad tym nie zastanawiam. Wiadomo, że w grę wchodzi wiele czynników. Musiałbym to wszystko oczywiście przegadać z rodziną, ale też usiąść na spokojnie i przemyśleć. Na to przyjdzie czas - odparł.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Władimir Zografski plasuje się na 14. pozycji. Najwyżej klasyfikowany z Polaków jest Kacper Tomasiak - 17. miejsce.















