Reklama

Reklama

Niepokojące słowa Kamila Stocha. "Czas spojrzeć prawdzie w oczy"

Kamil Stoch zakończył letnie zmagania w skokach narciarskich na 55. pozycji w klasyfikacji generalnej Grand Prix. Po ostatnim konkursie w Klingenthal nasz reprezentant skomentował swoją formę słowami, które mogą wzbudzić niepokój u jego fanów.

W maju Kamil Stoch przeszedł zabieg usunięcia narośli kostnej. Nie była to skomplikowana operacja, lecz w znaczny sposób wpłynęła ona na przygotowania naszego reprezentanta do rywalizacji w Letniej Grand Prix. Ostatecznie "Orzeł Zębu" wystąpił tylko w dwóch konkursach. W ostatnich, wieńczących sezon zawodach w Klingenthal Kamil Stoch zajął 21. lokatę.

Najważniejszy oczywiście będzie sezon zimowy i występ na igrzyskach olimpijskich. Mimo to Stoch po swoim występie w Klingenthal nie krył rozczarowania.

Czytaj także: Skoki narciarskie. Kobayashi najlepszy w Klingenthal. Kubacki tuż za podium

Reklama

Kamil Stoch: Może po prostu się starzeję?

- Jeszcze niedawno było naprawdę super. Potem coś się nagle podziało i od tej pory nie mogę złapać dobrego rytmu, co mnie trochę denerwuje - przyznał Stoch w rozmowie z branżowym portalem Skijumping.pl

- To, co czuję to nie rozczarowanie, a złość połączona z niewiedzą. Jestem zły, bo popełniał błędy, ale nie wiem, dlaczego te błędy się pojawiają. Mam jasny plan, robię to, co do tej pory. Mogę się wytłumaczyć mocniejszym treningiem, ale to nie powinno mieć aż takiego wpływu na technikę skoku. Może po prostu się starzeję i muszę spojrzeć prawdzie w oczy, bo ten poziom gdzieś mi odskoczył. Z drugiej strony nie chcę tego robić, bo czuję, że stać mnie na dużo lepsze skakanie - dodał nasz reprezentant.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje