Niemiecki skoczek w ogniu krytyki. Sven Hannawald: "Jego występy są do bani"
Markus Eisenbichler przez ostatnie lata walczył o czołowe lokaty w Pucharze Świata. W tym sezonie niemiecki gwiazdor na jednak problemy ze znalezieniem się w czołówce zawodów... Pucharu Kontynentalnego. W dość wymownym słowach na temat obecnej formy 32-latka wypowiedział się Sven Hannawald. Wybitny skoczek obawia się, że nagły spadek formy spowodowany może być prywatnymi problemami młodszego "kolegi po fachu".

Markus Eisenbichler to postać doskonale znana fanom skoków narciarskich. Reprezentant Niemiec przez ostatnie lata z dumą reprezentował swój kraj, odnosząc ogromne sukcesy na arenach międzynarodowych. Pochodzący z Bad Reichenhall zawodnik trzy razy sięgał po medale na mistrzostw świata w lotach, w swoim dorobku ma jeszcze siedem medali zdobytych na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym. Aż sześć z tym krążków jest, co ciekawe, złotego koloru.
W ubiegłym roku podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie podopieczny Stefana Horngachera spełnił swoje wielkie marzenie i wraz z drużyną zdobył pierwszy w karierze krążek olimpijski. Podczas rywalizacji drużynowej na dużej skoczni Niemcy zajęli bowiem trzecie miejsce.
Nic, co piękne nie może jednak trwać wiecznie. W tym sezonie sześciokrotny mistrz świata musi zadowolić się udział w konkursach Pucharu Kontynentalnego. Niestety, w zawodach niższej rangi wybitny skoczek narciarski też nie radzi sobie najlepiej. Do tej pory zawody kończył bowiem kolejno na czternastym, dwudziestym trzecim, szesnastym i dwudziestym szóstym miejscu. Nie są to wyniki, z jakich 32-latek mógłby być zadowolony.
Sven Hannawald wprost o formie Markusa Einsebichlera. Nie gryzie się w język
Entuzjazmem, jak się okazuje, nie pałają także niemieccy kibice, dziennikarze i eksperci. Po niezbyt udanych występach Eisenbichlera w Lillehammer i Ruce na komentarz odnośnie formy niemieckiego gwiazdora pokusił się legendarny skoczek narciarski Sven Hannawald. W rozmowie z ojczystymi mediami były reprezentant Niemiec w dość mocnych słowach ocenił obecną formę "kolegi po fachu".
Patrząc z zewnątrz nie rozumiem, dlaczego się tak rozsypuje. Jego występy są do bani. Można się zastanawiać, czy wpływu na to nie mają sprawy osobiste
W rozmowie z dziennikarzami "n-tv.de" o niespodziewanym spadku formy swojego podopiecznego wcześniej wypowiedział się Stefan Horngacher. Austriak zasugerował, że konieczna będzie rozmowa z Eisenbichlerem, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu nic nie wskazywało na to, aby Niemiec miał prezentować tak niski poziom. "To, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Markus często ukrywa wiele spraw. Musimy pomówić o tym, czy to wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wydajność ma ogromne znaczenie. Nie liczy się to, ile medali wisi w domu" - przyznał.












