Niemiecki skoczek podszedł do Stocha, wyznał otwarcie. Na długo zapamięta te słowa
Kamil Stoch w trakcie swojej kariery sportowej odbył wiele spotkań i rozmów z kibicami, jednak te, które miały miejsce podczas finałowego weekendu w Planicy, pozostaną z nim na długo. Trzykrotny mistrz olimpijski w lawinie pytań opowiedział wiele historii, które dotąd były nieznane fanom. Szczególnie zaciekawiła opowieść o małej kartce, którą otrzymał po nieudanym dla niego Turnieju Czterech Skoczni. Podzielił się także tym, jakie słowa po sobotnim konkursie powiedział mu niemiecki gwiazdor skoków.

W sobotę wieczorem w centrum Kranjskiej Gory odbyło się pożegnanie Kamila Stocha z polskimi kibicami. Na spotkanie z trzykrotnym mistrzem olimpijskim przybyły prawdziwe tłumy.
"Naprawdę czuję się tutaj jak w domu, więc postanowiłem, że moje ostatnie skoki będą właśnie tutaj, gdzie odbywają się najpiękniejsze loty i gdzie towarzyszą najlepsze emocje związane ze skokami narciarskimi i tak to sobie wymarzyłem" - przyznał na początku Stoch.
Kibice mieli wyjątkową okazję, by porozmawiać z polskim skoczkiem - pojawiły się zarówno lekkie, jak i poważne kwestie. Jedna z fanek zadała interesujące pytanie, na które Kamil odpowiedział, opowiadając dwie historie.
Tajemnicza wiadomość od kibica. "Jeździ ze mną do tej pory"
Pytanie od polskiej fanki brzmiało: "Jakie słowa przez całą karierę najbardziej zapadły w pamięć?". Skoczek z Zębu nie zastanawiał się długo.
"Mam w pamięci wiele ciepłych słów, które usłyszałem od fanów, bo było ich naprawdę bardzo dużo, zwłaszcza w ostatnim czasie. Pamiętam też taką sytuację, kiedy wracałem po nieudanym Turnieju Czterech Skoczni, z którego po prostu się wycofałem w trakcie" - zaczął.
W samolocie leciałem przybity, z głową spuszczoną. I nagle podeszła do mnie pewna pani, dała mi tylko kartkę i po prostu odeszła. W ogóle się nie odezwała słowem tylko wręczyła karteczkę i poszła. Później przeczytałem tę kartkę i były w niej takie słowa: że nieważne, co się wydarzy, i tak Cię kochamy. Wracaj do domu szczęśliwie. Tak, ta kartka jeździ ze mną do tej pory. Ze łzami w oczach dotarłem wtedy na miejsce
Również podczas spotkania Kamil otrzymał kilka upominków - zarówno od swoich niegdyś byłych rywali, jak Petera Prevca, jak i od kibiców. Dostawał też wiele próśb o autografy, które chętnie podpisywał. Jedna z kibiców poprosiła o autograf na swoim kasku - jak się okazało, była z Węgier.
Wyjątkowe słowa od niemieckiego skoczka. Stoch wszystko opowiedział
To jednak nie był koniec, ponieważ polski mistrz przybliżył świeżą historię, która wydarzyła się podczas finałowego weekendu w Planicy.
Usłyszałem też bardzo miłe słowa od Karla Geigera, który powiedział mi, że pomimo wszystkiego, co osiągnąłem, byłem dla niego w tym sezonie inspiracją. Widział, z czym się zmagam, jak bardzo walczę, a sam też przechodził trudne chwile w tym sezonie. Stawiał mnie sobie po prostu jako wzór do naśladowania. Mówił: "A Kamil po prostu daje radę, to ja też dam radę." I to dzisiaj naprawdę mnie zbudowało
To nie jedyne miłe gesty, które Stoch otrzymał w ostatnim czasie od swoich rywali. Podczas Pucharu Świata w Zakopanem, który nie był udany dla polskiego skoczka, swoje zwycięstwo w konkursie zadedykował mu Anze Lanisek.
Z Planicy - Natalia Kapustka, Interia Sport












