Niemiec jasno po konkursie duetów. Sędziowie w roli głównej. Zdecydowane słowa
W poniedziałek wieczorem w konkursie duetów polscy skoczkowie, Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak wywalczyli tytuł wicemistrzów olimpijskich. Wszystko wydarzyło się po odwołaniu 3. serii konkursowej na zaledwie trzy skoki przed końcem całych zmagań. Niezdecydowanie sędziów w tej sprawie spotyka się ze sporą krytyką. Odnieść się do niej postanowił również Martin Schmitt, były legendarny zawodnik.

Niezwykle głośno jest w mediach o poniedziałkowym konkursie duetów w skokach narciarskich. Cała rywalizacja niemal do końca toczyła się w bardzo wyrównanych warunkach, lecz pod sam koniec doszło do załamania pogody. W Predazzo odwrócił się wiatr, który zaczął wiać pod narty, a także do tego doszła ogromna śnieżyca. Wszystko na cztery skoki do końca zmagań.
Z tego względu, mimo prac odpowiednich służb tory najazdowe były zdecydowanie wolniejsze, co idealnie obrazował skok KacpraTomasiaka. 19-latek w swojej finałowej próbie jechał o ponad trzy kilometry wolniej, niż poprzednicy, co znacznie przeszkodziło w uzyskaniu zadowalającego wyniku. Finalnie na zaledwie trzech skoczków do końca sędziowie zdecydowali się na zakończenie zmagań i uznanie wyników po 2. pełnych seriach, dzięki czemu srebrny medal wywalczyła reprezentacja Polski.
Taka decyzja rozpętała sporą burzę w mediach i wśród ekspertów. Co więcej, niezadowoleni byli także sami skoczkowie (chociażby z Niemiec), którzy do ostatnich chwil starali się wywalczyć olimpijski medal. Dodatkowe emocje wzbudza także niezdecydowanie sędziów o zakończeniu konkursu. Wszystko trwało bardzo długo, a do tego brakowało odpowiedniej komunikacji. Odnieść się do tego postanowił Martin Schmitt.
Schmitt wypalił o sędziach. "Nie odważyli się"
Zdaniem Schmitta wszystkie decyzje powinny być szybsze, nawet już po bardzo krótkim skoku Domena Prevca. Były skoczek narciarski dla niemieckiego Eurosportu jasno uzupełnia, że wszystkie decyzje musiały być zdecydowane. W końcu przy konkursach olimpijskich pracował ten sam skład, jaki co tydzień w Pucharze Świata.
Nie odważyli się zareagować na Prevca. Mając doświadczenie z Pucharu Świata, mogli szybko podjąć decyzję o zmianie bramki. Powinni byli działać zdecydowanie


















