Niemcy tylko na to czekali. Trener może opuścić Polskę. Małysz nie kryje
W najbliższy weekend na Letalnicy zakończy się pewna era w polskich skokach. Ostatnią próbę w Pucharze Świata odda Kamil Stoch, który po wielu latach startów wybierze się na sportową emeryturę. Odstawienie nart do kąta przez legendę może nieść za sobą również dodatkowe konsekwencje. Chodzi dokładnie o sztab szkoleniowy pracujący wraz z zawodnikami. Szczegółami w rozmowie ze "sport.pl" podzielił się Adam Małysz. Jednego ze specjalistów prawdopodobnie będą kusić między innymi niemieccy działacze.

Przykro kończy się dla "Biało-Czerwonych" sezon 2025/26 w Pucharze Świata. Póki co żaden z naszych rodaków nie ma na koncie choćby jednego podium, dodatkowo zmagania w Planicy oficjalnie opuści Kacper Tomasiak. Bohater niedawnych igrzysk olimpijskich zostanie w domu ze względu na groźny upadek w Vikersund. "Jest obolały, ale przeszedł wszystkie badania i są one w porządku. (…) Najważniejszy teraz jest dla niego odpoczynek i powrót do pełnej mobilności" - powiedział Maciej Maciusiak w oficjalnym komunikacie PZN.
Uwaga kibiców koncentruje się więc głównie na Kamilu Stochu, który za tydzień o tej porze oficjalnie będzie już emerytowanym skoczkiem. Obecnie współpracuje z nim trenerski duet w postaci Łukasza Kruczka oraz Michala Doleżala. Zwłaszcza drugiego z panów przygarnęłoby mnóstwo innych reprezentacji. Z tego właśnie powodu rodzi się powoli pytanie czy Czech pozostanie nad Wisłą. W temacie dla "sport.pl" wypowiedział się Adam Małysz.
Michal Doleżal przeprowadzi się do Niemiec? "Mocno żałowali, że odszedł"
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego nie ma przełomowych informacji dla zatroskanych rodaków. "Rozmawiałem i z Maćkiem, i z Michalem na temat kontynuacji pracy z nim. Wiem, że ma sporo propozycji. Uważam, że to bardzo wartościowy trener i specjalista od sprzętu, przede wszystkim kombinezonów. Niemcy mocno żałowali, że odszedł od nich, żeby pracować z Kamilem, więc pewnie jedna z propozycji jest skierowana w tamtą stronę. Oczywiście, że widziałbym ich dalej w Polsce. Może trochę na innych zasadach, ale na to przyjdzie czas po sezonie" - oznajmił działacz.
Determinacja naszych zachodnich sąsiadów nie powinna dziwić. Ci niebawem przedstawią następcę Stefana Horngachera. Na wąskiej liście kandydatów znajduje się między innymi Grzegorz Sobczyk, prowadzący Władimira Zografskiego. Każdy dodatkowy specjalista w sztabie szkoleniowym będzie na wagę złota. Na razie w przypadku Michala Doleżala są to tylko albo aż spekulacje. Konkrety przyjdą dopiero po ostatnich zawodach w Planicy. A te już w niedzielę. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.













