Niebezpieczne oblicze Planicy, święto zmieniło się w koszmar. Te sceny wracają jak bumerang
Po kilku miesiącach emocjonującej rywalizacji czas na ostatni akt Pucharu Świata w skokach narciarskich. Skocznia Letalnica w Planicy, oprócz pięknej pogody i fanatycznej atmosfery na trybunach, ukazuje też groźne oblicze mamucich obiektów i samej dyscypliny. To właśnie tam kilka lat temu doszło m.in. do poważnego upadku Daniela Andre Tandego. Nie było to jednak jedyne niebezpieczne zdarzenie na tej skoczni w ostatnim czasie.

Rywalizacja w Puchar Świata w skokach narciarskich dobiega końca. Tradycyjnie najlepsi zawodnicy sezonu w finałowych konkursach będą rywalizować na mamuciej skoczni w Planicy. Tegoroczne zmagania zostały zdominowane przez reprezentanta gospodarzy - Domena Prevca, który przed własną publicznością odbierze Kryształową Kulę.
Co roku finałowe zmagania przyciągają do Słowenii wielu fanatyków skoków narciarskich. Rywalizacja w lotach to wyjątkowe wydarzenie nie tylko dla kibiców, ale i dla samych zawodników. Obiekty takie jak Letalnica budzą jednak spory respekt w środowisku. W ostatnich latach na słoweńskim mamucie doszło do kilku poważnych upadków.
Koszmarny upadek Daniela-Andre Tandego w Planicy. Runął z wysokości na zeskok
W 2021 roku podczas serii próbnej przed pierwszym konkursem w Planicy doszło do dramatycznego upadku Daniela Andre Tandego. Norweg tuż po wyjściu z progu stracił panowanie nad nartami, zdążył napiąć ciało i z dużą siłą uderzył o bulę skoczni w konsekwencji czego bezwładnie zjechał po zeskoku. Na obiekcie nastała cisza.
Z pomocą od razu ruszyły służby medyczne, Norweg był reanimowany na zeskoku. Następnie nieprzytomny przetransportowany został do szpitala w Lublanie. Rywalizacja konkursu zeszła na drugi plan. W całym środowisku rozpoczęło się gorączkowe oczekiwanie na pierwsze informacje na temat stanu zdrowia Norwega.

Po badaniach okazało się, że w wyniku groźnego zdarzenia Daniel Andre Tande ma przebite płuco i złamany obojczyk. Skoczek został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Docierające informacje były jednak obiecujące, gdyż urazy nie zagrażały jego życiu. Po wybudzeniu ze śpiączki Norweg przez jakiś czas przebywał jeszcze w szpitalu.
Groźne upadki na skoczni mamuciej w Planicy. Te obrazki długą zostają w pamięci
W 2023 roku w trakcie testów na Letalnicy doszło do niebezpiecznego upadku młodego skoczka. Zaraz po wyjściu z progu Taj Ekart runął na bulę. O dużej sile uderzenia świadczyły połamane narty. Służby medyczne natychmiast ruszyły do zawodnika, który opuścił skocznię na noszach. Testy obiektu zostały całkowicie przerwane. Na szczęście Słoweńcowi nie stało się nic poważnego.
W tym samym roku podczas treningu przy lądowaniu wywrócił się Kazach Siergiej Tkaczenko. Zawodnik osiągnął zaledwie 151 metrów. O zdarzeniu zrobiło się szczególnie głośno ze względu na rzadko spotykaną sytuacje. Po upadku jedna z nart wbiła się w zeskok. Tkaczenko skocznię opuścił o własnych siłach, jednak nie wziął udziału w drugim treningu, a także nie pojawił się na liście startowej kwalifikacji.
Seria upadków w konkursie, natychmiastowa reakcja organizatorów
Kazach przewrócił się także sezon później, podczas serii próbnej przed kwalifikacjami. Pech nie opuszczał zawodników również w samych kwalifikacjach. Najpierw lądowania nie ustał Casey Larson, a chwilę później groźnie upadł Eetu Nousiainen. Fin opuścił zeskok na noszach, a badania wykazały zerwanie więzadła krzyżowego, co oznaczało dla niego kilku miesięczną przerwę od startów. Do rywalizacji Pucharu Świata powrócił dopiero w lutym 2025 roku podczas zawodów w Sapporo.
Podczas piątkowego konkursu groźnie wyglądający upadek zaliczył Anze Lanisek. Po lądowaniu na odległość 213 m nagle runął na zeskok Letalnicy, jednak na szczęście wstał o własnych siłach.
Prawdziwa seria niebezpiecznych sytuacji miała miejsce podczas konkursu drużynowego. Decker Dean osiągnął 179,5 m, lecz po lądowaniu miał ogromne problemy z utrzymaniem równowagi i upadł. Na szczęście zeskok opuścił o własnych siłach. Dużo poważniejsze konsekwencje miał upadek Giovanniego Bresadoli - po skoku na 226 m stracił równowagę przy lądowaniu i musiał opuścić zeskok na noszach.
Do groźnych scen doszło także po skoku Timiego Zajca na 242,5 m. Słoweniec wylądował bez telemarku, ale niespodziewanie stracił równowagę i upadł. Po rozegraniu pierwszej serii organizatorzy zdecydowali się odwołać drugą rundę ze względu na silny, zmienny wiatr.
Skoczkowie rozpoczną tegoroczny finał sezonu w Planicy w czwartek od kwalifikacji. Na Letalnicy zaplanowano dwa konkursy indywidualne oraz rywalizację drużynową.






![Ekstraklasa: Legia - Górnik. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM15SL77EESSO-C401.webp)




![La Liga: FC Barcelona - Espanyol. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHBZIDABPO98-C401.webp)
