Nie ustają plotki ws. następcy Horngachera. Niemcy zareagowali natychmiastowo
Niemcy od poniedziałku świętują niespodziewany złoty medal wywalczony na skoczni normalnej przez Philippa Raimunda. W tle rywalizacji olimpijskiej ręce pełne roboty mają niemieccy działacze, starający się znaleźć następcę odchodzącego po sezonie Stefana Horngachera. Dziennikarze w ostatnich dniach ujawnili nazwisko jednego z faworytów, co zmusiło dyrektora sportowego kadry Niemiec Horsta Huettela do jednoznacznego komunikatu.

Wchodzący w kulminacyjny moment zimowy sezon w skokach narciarskich jest bardzo specyficzny dla reprezentacji Niemiec. Już przed pierwszymi zawodami pewnym było, że po zakończeniu tej kampanii Stefan Horngacher zrezygnuje z funkcji pierwszego trenera kadry naszych zachodnich sąsiadów.
Wieloletni bohaterzy niemieckiej kadry od początku tej kampanii przechodzili przez kryzys. W tle zapaści Karla Geigera oraz Andreasa Wellingera wystrzeliła forma Philippa Raimunda. Z dobrej strony, między innymi podczas Turnieju Czterech Skoczni, pokazywał się również Felix Hoffmann. I to właśnie w dobrym dniu tych zawodników Niemcy upatrywali swoich szans medalowych w Predazzo.
Horngacher miał powody do ogromnej radości już po pierwszym konkursie medalowym. Na skoczni normalnej bezapelacyjnie najlepszy okazał się Philipp Raimund, który wciąż czeka na premierowy triumf w zawodach Pucharu Świata. 25-latek w ostatecznym rozrachunku wyprzedził o 3,4 punktu srebrnego medalistę olimpijskiego Kacpra Tomasiaka.
Niemcy szukają następcy Horngachera. Teraz reagują na spekulacje medialne
Wtorkowy konkurs mikstów zakończył się dla Niemców sporym niedosytem. Po oddaniu ośmiu skoków nasi zachodni sąsiedzi byli o włos od brązowego medalu. Ostatecznie ich strata do trzecich na podium Japończyków wyniosła tylko 1,2 punktu. Jest to minimalna różnica, zwłaszcza biorąc pod uwagę specyfikę skoczni normalnej.
W tle zmagań o medale olimpijskie zakulisowo mają trwać również rozmowy z potencjalnymi kandydatami na zastąpienie Horngachera. Jeszcze przed startem igrzysk dyrektor sportowy niemieckiej kadry Horst Huettel nie ukrywał, że nowy trener niemieckiej kadry może być obecny w Predazzo.
Spekulacje medialne wspięły się na nowy poziom po informacjach dostarczonych przez norweski "Dagbladet". Zdaniem dziennikarza tego portalu Tore Ulrika Bratlanda Huettel we Włoszech spotkał się z Alexandrem Stoecklem, byłym trener kadry Norwegii. Austriak do niedawna pracował jako dyrektor sportowy ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim, a aktualnie współpracuje z kadrą Kazachstanu.
Sam Stoeckl zapytany o potencjalny angaż u Niemców nie miał zamiaru ułatwiać pracy dziennikarzom. "Pozwólcie, że nie skomentuję. Cieszcie się igrzyskami olimpijskimi" - rzekł Austriak. W obliczu kolejnych spekulacji głos w sprawie postanowił zabrać również Huettel.
Dyrektor niemieckiej reprezentacji jasno oświadczył, że w tym momencie nie doszło do porozumienia z jakimkolwiek z kandydatów, a rozmowy mają trwać cały czas. Cytowany przez "sport.de" Huettel dodał również, że niemiecki zespół chce "skupić się na igrzyskach olimpijskich". Z pewnością jednak te słowa nie zakończyły spekulacji, które najprawdopodobniej zamknie dopiero oficjalny komunikat niemieckiej federacji.
Zobacz również:















