Nie tylko Tomasiak błyszczy w Predazzo. On może sprawić sensację
Zakończyły się ostatnie treningi przed poniedziałkowym konkursem olimpijskim na skoczni normalnej w Predazzo. Wysoką formę w każdym kolejnym skoku pokazywał Kacper Tomasiak. Świetną dyspozycją imponował nie tylko 19-letni Polak. Prawdziwą furorę podczas kolejnych treningów robił zawodnik, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktu w Pucharze Świata.

Już w poniedziałkowy wieczór rozpocznie się to, na co najlepsi skoczkowie świata czekali od bardzo długiego czasu. Punktualnie o godzinie 19:00 w Predazzo rozpocznie się konkurs igrzysk olimpijskich na skoczni normalnej. Złotego medalu wywalczonego cztery lata temu w Chinach bronić będzie Ryoyu Kobayashi. Japończyk będzie jedynym ze składu na podium, któremu będzie dane powalczyć o kolejny olimpijski krążek. Drugi wówczas Manuel Fettner, a także trzeci Dawid Kubacki znaleźli się poza składami swoich reprezentacji na te zawody.
Spoglądając na klasyfikację generalną Pucharu Świata faworyt wydaje się być tylko jeden. Mowa rzecz jasna o Domenie Prevcu. Słoweniec już dawno zdominował rywalizację w cyklu, wcześniej w cuglach triumfując w Turnieju Czterech Skoczni. Kolejka chętnych do medali olimpijskich jest jednak bardzo długa, co zwiastuję znakomite emocje.
Polscy kibice z niecierpliwością wyczekują występu polskich zawodników. Prawo udziału w konkursie na skoczni normalnej mają 19-letni lider naszej kadry Kacper Tomasiak, kończący karierę Kamil Stoch oraz brylujący w poprzedniej kampanii Paweł Wąsek.
Fin objawieniem sesji treningowych. Czy zawodników bez punktów PŚ jest w stanie sprawić sensację?
Skoczkowie przed walką o medale otrzymali dużo możliwości przetestowania swoich możliwości na olimpijskim obiekcie. W czwartek oraz niedzielę zaplanowano łącznie sześć serii treningowych, z których zawodnicy z ochotą skorzystali. Wśród bardziej aktywnych byli oszczędzani w ostatnich tygodniach "biało-czerwoni".
Zgodnie z oczekiwaniami, najwyższą i najrówniejszą formę spośród wszystkich podopiecznych Macieja Maciusiaka zaprezentował Kacper Tomasiak. 19-latek podczas czwartkowych sesji treningowych dwukrotnie załapał się do najlepszej dziesiątki, notując piąty rezultat spośród uśrednionych not wszystkich skoczków. W niedzielę było jeszcze lepiej - Tomasiak był kolejno na drugim oraz piątym miejscu w dwóch pierwszych seriach treningowych. Polak na tym poprzestał, rezygnując z trzeciego skoku.
Tomasiak dotychczas zaprezentował się w Predazzo bardzo dobrze i pokazał, że przy odpowiedniej formie dnia jest w stanie namieszać w czołówce. Sesje treningowe miały jeszcze jednego, kompletnie nieoczekiwanego bohatera. Coraz więcej kibiców zaczęło zwracać uwagę na Vilho Palosaariego, Fina bez zdobyczy punktowej w tym sezonie Pucharu Świata.
21-letni Fin w swojej karierze zdobył zaledwie 13 punktów w cyklu Pucharu Świata. Występ w Predazzo będzie dla niego debiutem olimpijskim. Swoimi próbami w treningach pokazał, że stać go na bardzo dużo. W czwartek rozbił bank w dwóch seriach treningowych - raz wygrał, a raz był trzeci. Mniej udana była dla niego premierowa sesja treningowa zakończona na 25. pozycji. Palosaari osiągnął jednak 100 metrów, a tak słabe miejsce "zawdzięcza" niekorzystnej dla niego bonifikacie punktowej.
W niedzielę już tak fenomenalnie nie było, lecz Palosaari pokazał pewną regularność. Pierwszy skok na 98,5 metra uplasował Fina na ósmej lokacie. W drugiej odsłonie skoczył metr dalej, lecz tym razem wystarczyło to zaledwie na 21. pozycję. O poprawkę Palosaari się nie pokusił - 21-latek poszedł tropem Tomasiaka i zrezygnował z ostatniego niedzielnego skoku.
Na podstawie skoków treningowych nie ma co robić z Palosaariego kandydata do medalu. Fin jednak w każdym oddanym skoku prezentował równy poziom, co jest dla niego bardzo obiecującym prognostykiem przed debiutem na igrzyskach olimpijskich. Dla 21-latka już udział w finałowej serii będzie sporym sukcesem. A kto wie, jeden podmuch wiatru może sprawić, że zawodnik z początku listy startowej może sprawić psikusa wielu faworytom.
Konkurs olimpijski na skoczni normalnej w Predazzo odbędzie się 9 lutego o godzinie 19:00. Godzinę wcześniej odbędzie się seria próbna. Relację z konkursu będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:















