Nie milkną echa rezygnacji Horngachera. Taki komunikat tuż przed igrzyskami
Nadchodzące zimowe igrzyska olimpijskie będą dla Stefana Horngachera ostatnimi w roli szkoleniowca niemieckiej kadry skoczków. Były trener Polaków już wcześniej ogłosił, że po sezonie zrezygnuje ze swojej funkcji. Nasi zachodni sąsiedzi wciąż szukają następcy Austriaka. Dyrektor sportowy niemieckiej kadry Horst Huettel w rozmowie z mediami uchylił rąbka tajemnicy w sprawie potencjalnego nowego trenera ich kadry.

Stefan Horngacher pomimo upływu lat cały czas zajmuje specjalne miejsce w pamięci polskich kibiców. Austriak przez trzy lata był pierwszym trenerem kadry polskich skoczków. Pod jego wodzą "biało-czerwoni" osiągali sukcesy praktycznie na każdym polu. Kamil Stoch dwukrotnie zwyciężał w cyklu Turnieju Czterech Skoczni, a do tego zgarnął Kryształową Kulę oraz złote medale igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata. Za kadencji Horngachera życiowe sukcesy osiągnęli także Dawid Kubacki i Piotr Żyła.
Drogi Horngachera z polską federacją rozeszły się w 2019 roku, gdy Austriak postanowił zająć się kadrą Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów również nie brakowało mu sukcesów. Aktualny sezon jest w wykonaniu Niemców jednak zdecydowanie gorszy. A to nie jest całość problemów, jakie ich czekają.
Pod koniec października ubiegłego roku Horngacher ogłosił, że po sezonie olimpijskim rozstanie się z posadą trenera niemieckiej kadry skoczków. Austriacki szkoleniowiec nie zdecydował się jeszcze w jakim kierunku pójdzie. W ostatnim czasie pojawiły się jednak wieści o potencjalnym pozostaniu Horngachera w strukturach niemieckiej federacji. Były trener Polaków miałby pracować w nich jako działacz.
Trwają poszukiwania następcy Horngachera. Zaczyna się najważniejszy etap
Zanim jednak Horngacher będzie stawiał kolejne kroki w swojej zawodowej karierze, przed nim oraz jego kadrą najważniejsza impreza czterolecia. Wszystkie zespoły są już we Włoszech, a premierowe skoki na obiekcie w Predazzo oddadzą już w czwartkowy wieczór. Od godziny 20:00 mają odbywać się treningi na skoczni normalnej, które niejako rozpoczną rywalizację skoczków na zimowych igrzyskach olimpijskich.
Niemcy nie zamierzają jednak próżnować i sami przyznają, że proces wyboru następcy Horngachera jest w toku. Sporo informacji na ten temat zdradził Horst Huettel. Dyrektor sportowy reprezentacji Niemiec cytowany przez portal "skispringen.com" stwierdził, że wybór nowego szkoleniowca wszedł w decydującą fazę. Huettel pokusił się o stwierdzenie, że być może nowy trener przebywa obecnie w Predazzo.
- Ale w jakiej roli i pod jaką flagą, proszę o zrozumienie, że tego jeszcze nie zdradzę. (...) Chcę zapobiec przeciekom, bo później powiedzą, że wywołaliśmy niepokój w innych zespołach - rzucił Horst Huettel.
Te słowa jasno wskazują na to, że następcą Horngachera może zostać jeden ze szkoleniowców, który obecnie pracuje z inną kadrą skoków - niekoniecznie w roli pierwszego trenera. Huettel poinformował, że finalny etap nominacji nowego trenera ma nastąpić już po igrzyskach. To wówczas możemy spodziewać się konkretniejszych informacji.
- Proces wyboru potrwa od 20 lutego do zawodów w Planicy. Wtedy wszystko się rozstrzygnie - dodał po chwili dyrektor sportowy niemieckiej kadry.
Pierwsze treningi skoczków odbędą się w czwartek od godziny 20:00. Relację będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:















