Nie do wiary, co zrobił norweski skoczek. Zobaczył to cały świat
Tuż przed końcówką sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich jeden z norweskich zawodników zwrócił na siebie uwagę kibiców nie tylko sportową formą. Gdy Benjamin Oestvold pojawił się na skoczni w Oslo, kibice i dziennikarze skupili się na nim błyskawicznie. Z racji występu przed własną publicznością 25-letni podopieczny Rune Velty zdecydował się bowiem na wyjątkowy gest, który poruszył wielu.

Wielkimi krokami zbliżamy się do zakończenia 47. edycji Pucharu Świata w skokach narciarskich mężczyzn. Do końca sezonu pozostało już tylko kilka konkursów. Przed zawodnikami jeszcze niedzielna rywalizacja w Oslo, po której przeniosą się na mamucią skocznię w Vikersund. Finał sezonu tradycyjnie odbędzie się natomiast w słoweńskiej Planica. Na występy przed własną publicznością jeden z norweskich zawodników przygotował jednak wyjątkową niespodziankę, która już przyciągnęła uwagę kibiców.
Benjamin Oestvold ze specjalnym kaskiem na zawody w Norwegii
Benjamin Oestvold należy do grona skoczków, którzy regularnie pojawiają się w zawodach Pucharu Świata i stopniowo budują swoją pozycję w międzynarodowej stawce. Choć nie należy jeszcze do ścisłej czołówki klasyfikacji generalnej, zbiera cenne doświadczenie i regularnie walczy o awans do konkursów głównych.
25-latek znalazł się w składzie siedmioosobowej reprezentacji gospodarzy na zawody w Oslo u boku Johanna Andre Forfanga, Kristoffera Eriksena Sundala, Halvora Egnera Graneruda, Isaka Andreasa Langmo, Robina Perdesena i Joegena Olivera Stroema. Podczas rywalizacji na legendarnej skoczni Holmenkollbakken kibice mogli zauważyć jednak coś, co zdecydowanie wyróżniało młodego Norwega na tle innych zawodników. 25-latek pojawił się bowiem na rozbiegu w nowym kasku z niezwykłym malowaniem.
Jak wyjaśnił w mediach społecznościowych, projekt ma bardzo szczególne znaczenie. Grafika została stworzona na podstawie rysunków dzieci przebywających w Szpitalu Uniwersyteckim św. Olafa w Trondheim, które zmagają się z chorobą nowotworową. "Nowy kask z ważnym przesłaniem. Projekt został stworzony z rysunków dzieci, które leżą w szpitalu i walczą z nowotworem. Dzięki Barnekreftforeningen miałem możliwość otrzymać ich rysunki i uczynić je częścią mojego kasku" - przekazał na swoim profilu na Instagramie Oestvold.
Pomysł spotkał się z bardzo pozytywną reakcją kibiców, a także rywali, z którymi Norweg rywalizuje na skoczni. Warto dodać, że specjalne projekty kasków w skokach narciarskich pojawiają się stosunkowo rzadko. Znacznie częściej podobne rozwiązania można zobaczyć w świecie Formuły 1, gdzie kierowcy potrafią przygotowywać nawet kilka różnych malowań na poszczególne wyścigi w trakcie jednego sezonu. W skokach takie inicjatywy wciąż należą do wyjątków, dlatego projekt Norwega zwrócił tak dużą uwagę kibiców.











