Reklama

Reklama

Naśnieżają skocznię w Wiśle. Koszmar się nie powtórzy?

W styczniu tego roku śnieg na Puchar Świata w Wiśle-Malince trzeba było przywozić ciężarówkami aż z Chochołowa. Teraz koszmar raczej się nie powtórzy, a naśnieżanie skoczni już się zaczęło.

- Już teraz mamy na skoczni więcej śniegu niż rok temu przywieźliśmy z Chochołowa - cieszy się szef Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Wiśle Andrzej Wąsowicz, cytowany na stronie Polskiego Związku Narciarskiego.

Reklama

Bilety na dodatkowy sektor siedzący rozeszły się błyskawicznie, więc organizatorzy planują powiększenie tej trybuny o kolejne 500 miejsc.

15 stycznia 2015 roku po raz trzeci w historii na skoczni HS-134 w Wiśle-Malince rozegrane zostaną zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Wcześniej obiekt zostanie przetestowany dwukrotnie - podczas mistrzostw Polski (23 grudnia) oraz Pucharu Kontynentalnego (10-11 stycznia).

Organizatorzy zawodów mają nadzieję, że nie powtórzy się ubiegłoroczny scenariusz, kiedy to z powodu wysokich temperatur trzeba było przywozić śnieg ciężarówkami z oddalonego o 125 kilometrów Chochołowa.

 - Rozpoczęliśmy naśnieżanie w ubiegły wtorek. Trzeba wykorzystać każde 15 minut, więc czuwamy przy armatkach dzień i noc, wyłączamy je tylko wtedy, kiedy musimy je przesunąć lub robi się zbyt ciepło - tłumaczy Wąsowicz.

Program zawodów Pucharu Świata w Wiśle (czwartek, 15 stycznia 2015 r.):

09:00 - oficjalny trening (dwie serie)

11:00 - kwalifikacje

16:30 - seria próbna

17:30 - pierwsza seria konkursu indywidualnego             

seria finałowa             

ceremonia wręczenia nagród

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | Wisła-Malinka | Puchar Świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje