Reklama

Reklama

Narciarskie MŚ. Kamil Stoch: Horngacher to nie tylko trener

- Fajnie byłoby je przetrwać - tak o mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w austriackim Seefeld mówił w wywiadzie dla PZN lider kadry skoczków Kamil Stoch. W piątek na skoczni Bergisel w Innsbrucku odbędą się kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego.

Polscy kibice liczą przede wszystkim na medale skoczków w Seefeld i są ku temu poważne podstawy. "Biało-Czerwoni" prowadzą w Pucharze Narodów, a klasyfikacji generalnej Pucharu Świata mamy w ścisłej czołówce aż trzech zawodników. Kamil Stoch jest drugi, Piotr Żyła czwarty, a Dawid Kubacki piąty.

Jednym z głównych faworytów do podium MŚ jest Stoch. Dwa lata temu w Lahti mistrz z Zębu nie zdobył medalu indywidualnie. Czy w Seefeld powiększy kolekcję trofeów z czempionatu globu?

- Fajnie byłoby je przetrwać. Mówienie o konkretnych wynikach odbiera część pozytywnej energii, pozytywnego samopoczucia. Lepiej nie robić sobie samemu presji. Wiem po co tu jestem, wiem na co mnie stać - zaznaczył Stoch.

Stoch i spółka duże sukcesy odnoszą pod wodzą Stefana Horngachera, którego kontrakt z PZN wygasa po zakończeniu obecnego sezonu. Jak mówił prezes związku Apoloniusz Tajner przyszłość Austriaka wyjaśni się podczas mistrzostw świata w Seefeld. Nie jest tajemnicą, że Horngacher jest na celowniku Niemców, którzy szukają nowego selekcjonera. Obecny trener Werner Schuster zapowiedział, że po tym sezonie żegna się z kadrą naszych zachodnich sąsiadów. A co o Horngacherze sądzi Stoch?

- Stefan Horngacher to nie tylko trener. Uważam, że jest to osoba, która idealnie nadaje się do roli przywódcy stada. Potrafi sobie zjednywać ludzi, potrafi sobie ich podporządkować, ale nie w negatywny sposób. Każdy wie co ma robić. Potrafi wytknąć błędy do których sam potrafi się przyznać, co uważam jest bardzo ważne dla trenera. Nie boi się tego powiedzieć. Potrafi pochwalić w takim momencie, kiedy ktoś tego potrzebuje i to też moim zdaniem ważna cecha. Jest po prostu sympatycznym człowiekiem, lubi pożartować, potrafi śmiać się z siebie. Wtedy, kiedy trzeba jesteśmy w pełni profesjonalną grupą, a wtedy kiedy można sobie pozwolić na chwilę wyluzowania i chwilę zabawy, to tak też robimy - stwierdził Stoch.

Reklama

Program MŚ - piątek 22 lutego:

kombinacja norweska HS 130 (skoki 10.30, bieg 16.15)

skoki mężczyzn HS 130 (kwalifikacje 14.30)

PŚ w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Ryoyu Kobayashi(Japonia)2085 pkt
2.Stefan Kraft(Austria)1349
3.Kamil Stoch(Polska)1288
4.Piotr Żyła(Polska)1131
5.Dawid Kubacki(Polska)988
6.Robert Johansson(Norwegia)974
7.Markus Eisenbichler(Niemcy)937
8.Johann Andre Forfang(Norwegia)892
8.Timi Zajc(Słowenia)833
10.Karl Geiger(Niemcy)765

Puchar Narodów w skokach 2018/19 - klasyfikacja

1.Polska6083 pkt
2.Niemcy5650
3.Japonia4813
4.Austria4530
5.Norwegia3936
6.Słowenia3736

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje