Największy sukces kobiecych skoków w Polsce. Co dalej z trenerami?

Grupa polskich sportowców w zimowych strojach i czapkach, stojących razem przy ogrodzeniu na tle śniegu podczas zawodów olimpijskich. Jeden z uczestników trzyma narty, inni ubrani są w czerwone kurtki z napisem Polska.
Od lewej: Marcin Bachleda, Anna Twardosz, Stefan Hula i Pola BełtowskaTomasz KalembaINTERIA.PL
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

W skrócie

  • Anna Twardosz jako pierwsza Polka znalazła się w pierwszej dziesiątce zimowych igrzysk olimpijskich w skokach narciarskich.
  • Niepewna pozostaje przyszłość trenerów Marcina Bachledy i Stefana Huli mimo historycznego wyniku.
  • W przeszłości po dużych sukcesach Polski Związek Narciarski dokonywał zmian na stanowisku trenera, co miało wpływ na obecną kadrę.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Krzysztof Rawa: My się nie wyzwolimy od magii skoków narciarskich. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Największy sukces kobiecych skoków w Polsce doprowadził do zmiany trenera

Zobacz również:

    Jaka przyszłość Bachledy i Huli? "Chcemy dalej pracować, ale to zależy od związku"

    Chcemy dalej pracować z tą kadrą, ale to już zależy od związku. Trochę lat już przeżyłem w skokach i zawsze jest nutka niepewności, ale myślę, że będzie dobrze
    mówił Bachleda.

    Zobacz również:

    Zawodniczka drużyny skoczków narciarskich po konkursie zimowym ze sztabem, wszyscy ubrani w czerwone kurtki z polskimi emblematami, na tle olimpijskiego obiektu z widownią i śniegiem.
    Od lewej: Marcin Bachleda, Anna Twardosz, Stefan Hula i Pola BełtowskaTomasz KalembaINTERIA.PL
    Adam Małysz
    Adam MałyszAFP
    Skoczek narciarski w niebieskim stroju z numerem startowym 29 oraz złotym kaskiem ląduje na śniegu podczas zawodów olimpijskich, rozstawiając szeroko narty.
    Anna TwardoszKIRSTY WIGGLESWORTHEast News
    Dwójka sportowców w otoczeniu skoczni narciarskiej, jedna osoba ubrana w strój skoczka narciarskiego z numerem startowym 10, trzymająca narty i rozmawiająca z trenerem lub członkiem obsługi.
    Trener Stefan Hula z Anną TwardoszTadeusz Mieczyński/PZNmateriały prasowe