Najbardziej krytykowany polski skoczek odpowiedział na ataki. Do sieci już nie zagląda
Początek tego sezonu nie jest najszczęśliwszy dla podopiecznych Macieja Maciusiaka. Najlepiej spisującymi się zawodnikami są Kamil Stoch trenowany przez Michala Doleżala i Kacper Tomasiak należący do ekipy Wojciecha Topora. Krytyka spada w tej chwili jednak nie na aktualnego szkoleniowca kadry A, a przede wszystkim na Aleksandra Zniszczoła i Dawida Kubackiego. Teraz pierwszy ze skoczków postanowił odpowiedzieć na krytykę.

W sieci Zniszczoł nazywany jest m.in. "atmosferowiczem" albo "Oleksandrem Zniszczenką". Kibice postanowili porównywać jego wyniki z poprzednich sezonów, gdy był pod skrzydłami Thomasa Thurnbichlera z teraźniejszymi - przypominano mu jego pierwsze podium, które wydarzyło się z udziałem austriackiego szkoleniowca i porównywano z aktualnym dorobkiem punktowym, który aktualnie wynosi okrągłe zero.
Aleksander Zniszczoł krytykowany przez fanów skoków
Zniszczoł w tym sezonie nie zapunktował jeszcze ani razu w zawodach Pucharu Świata. Spadek formy w porównaniu z ubiegłym sezonem widać także u jego kolegów - Dawida Kubackiego, Piotra Żyły i Pawła Wąska. Załamanie formy widać szczególnie u tego ostatniego, który w poprzednim sezonie rozkwitł pod okiem Thomasa Thurnbichlera, a w tym zdobył jak na razie jedynie 7 punktów w klasyfikacji PŚ.
W marcu tego roku Zniszczoł świetnie radził sobie w Planicy i był w stanie wskoczyć do pierwszej dziesiątki Pucharu Świata na mamucie. Niewielu fanów to jednak zapamiętało. W ich umysłach za to zakorzeniła się wypowiedź skoczka, któremu nie podobały się metody Thomasa Thurnbichlera.
Od pewnego czasu atmosfera w reprezentacji nie była taka, jak powinna. Nie zagrało przygotowanie, systematyczność, jeszcze kilka spraw. Gdyby Thomas został, to w drużynie byłoby o jakieś 30 procent mniej zaangażowania. Gdy nie ma dobrej atmosfery, to wiele spraw nie gra, a to się przekłada na wyniki
Za te słowa i aktualne wyniki, które za kadencji Macieja Maciusiaka miały być lepsze, na Zniszczoła spłynęła fala krytyki. Skoczek jak dotąd na nią nie odpowiadał, ale zapytany postanowił krótko skomentować zamieszanie, które wokół niego powstało.
Aleksander Zniszczoł odpowiedział na krytykę
Podczas sobotniego konkursu w Ruce Zniszczoł zajął 31 miejsce i nie zdobył pierwszych w tym sezonie punktów w Pucharze Świata, mimo że był tego bardzo blisko (brakowało mu 0,1 punktu). Po jednoseryjnych zawodach zawodnik został zaczepiony przez Michała Chmielewskiego z TVP Sport.
"Czytasz Internet?" - pytał Chmielewski Zniszczoła. "Czasami, ale ostatnio przestałem…" - tłumaczył skoczek. Chmielewski pisał, że gdy opowiedział mu o tym, co wyprawia się wokół jego osoby w sieci, zawodnik był "zmieszany". Po chwili jednak odpowiedział krótko na spływającą na niego krytykę: "Zapraszam na skocznię". Wydaje się, że takie słowa nie uspokoją fanów skoków, a jedynie podsycą nastroje wokół kadry A.












