Nadzieja polskich skoków na zakręcie. Zniknął w ogrodzie. Wszystko wyjaśnił

Dwóch mężczyzn w roboczych ubraniach pielęgnuje rośliny na zieleńcu; powiększenie: mężczyzna w czapce przy barierce.
Kacper Juroszek trafił do kadry A w skokach, ale musiał iść do pracy w ogrodzieEryk Stawinski/REPORTER/Instagram/kacper.juroszekINTERIA.PL

Maciej Maciusiak postawił na Kacpra Juroszka. Ten jednak "uciekł" do pracy

To nie był dla mnie najłatwiejszy sezon, bo przez lato łączyłem pracę i treningi. W całościowym rozrachunku nie było to zbyt dobre dla mnie
powiedział Juroszek w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

Ogrodnik na skoczni. Jaka przyszłość Kacpra Juroszka? Skoczek zabrał głos

Trzeba będzie się zastanowić, co dalej. Na ten moment na pewno nie mogę zagwarantować, że zostanę w skokach, choć bardzo bym chciał. Często w skokach dojrzałość sportową osiąga się w wieku 26-27 lat, a to jeszcze przede mną. By jednak wytrwać w tym sporcie, potrzebne są też środki finansowe. Dużo w życiu nasłuchałem się o tym, że mam wielki potencjał. Tyle że on nie skacze. Było w przeszłości wielu zawodników, którzy mieli tak zwane "kopyto", ale nie osiągali dobrych wyników. Skoki to jest jednak bardzo specyficzny sport. Nie zawsze predyspozycje odzwierciedlają to, co się pokazuje na skoczni
mówił Juroszek.

Zobacz również:

Ukraina - Szwecja. Skrót meczu. WIDEOPolsat Sport