Reklama

Reklama

MŚ w Seefeld. Walter Hofer: Zrobiliśmy wszystko, żeby było uczciwie

- Zrobiliśmy wszystko, aby te zawody miały uczciwy przebieg - przekonywał po konkursie o mistrzostwo świata na normalnej skoczni w Seefeld Walter Hofer, dyrektor Pucharu Świata.

To były szalone zawody! Z powodu wiatru i padającego śniegu w pierwszej serii ogromne straty zaliczyło większość faworytów, z kolei w drugiej serii sytuacja się odwróciła i wygrał 27. na półmetku Dawid Kubacki, a 18. po pierwszej rundzie Kamil Stoch zajął drugie miejsce.

Reklama

- Gdybym miał ten konkurs opisać jednym zdaniem, to powiedziałbym, że zdecydowanie za dużo dramaturgii - skomentował Walter Hofer.

- Mam świadomość, że każdy ma prawo do swojej opinii i tak traktuję komentarze, że zawody był skandalem. Kiedy zawody się zaczynają, warunki pogodowe mogą się zmienić. W pierwszej rundzie zawodnikom dokuczał wiatr, a w drugiej zalegający w torach najazdowych śnieg obniżał prędkość skoczków - powiedział Hofer.

- W trakcie zawodów ktoś jest liderem, a ktoś z czekających na skok może go pokonać. Kiedy jednak konkurs się skończył i lider się nie zmienił, nic już nie można zrobić. Teraz można gdybać, że należało zawody przerwać, albo przełożyć. Trzeba jednak pamiętać, że na każdym etapie z takiej decyzji ktoś może być niezadowolony i dopytywać czemu akurat teraz taka decyzja. Zrobiliśmy wszystko, aby te zawody miały uczciwy przebieg. Dobrze, że odbyły się dwie serie - dodał.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ w Seefeld | walter hofer | Dawid Kubacki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje