Reklama

Reklama

MŚ w lotach narciarskich. Występ Krafta pod znakiem zapytania

Zdobywca Kryształowej Kuli w zeszłym sezonie Stefan Kraft zaczął mieć objawy zakażenia koronawirusem. Przebywający od tygodnia w izolacji lider austriackich skoczków narciarskich nie jest w stanie trenować i przygotowywać się do mistrzostw globu w lotach, zaplanowanych na 10-13 grudnia.

U Krafta i Michaela Hayboeck pozytywne testy na obecność koronawirusa wyszły 28 listopada, ale już wcześniej zostali oni skierowani na kwarantannę, bo wcześniej wykryto chorobę u Gregora Schlierenzauera i Philippa Aschenwalda oraz trenera reprezentacji Andreasa Widhoelzla.

Reklama

W weekend austriacka federacja narciarska poinformowała, że Kraft i Hayboeck przechodzą zakażenie bezobjawowo i planują start w mistrzostwach świata w lotach, które w dniach 10-13 grudnia odbędą się w Planicy. Teraz występ Krafta stoi pod znakiem zapytania.

"Czuję się tak, jakbym miał grypę. Obecnie tylko leżę i piję herbatę. Nie trenuję, bo nie mam na to siły" - przyznał jeden z najlepszych skoczków ostatnich lat.

Kraft przebywa u siebie w domu w Oberalm. Miał trenować i przygotowywać się do MŚ. Tym bardziej, że nawet po wykryciu u niego zakażenia czuł się bardzo dobrze. Dopiero później pojawiły się objawy choroby i osłabienie organizmu.

"Straciłem smak, mam wrażenie, jakbym miał cały czas zatkany nos. Nie czuję się najlepiej. Nie jestem w stanie teraz też odpowiedzieć na pytanie, czy będę w stanie rywalizować w Planicy. Nie wiem nawet, kiedy będę mógł wrócić na skocznię na trening. Teraz muszę czekać co przyniesie czas i jakie będą wyniki kolejnych testów na obecność koronawirusa" - napisał na swoim blogu.

W weekend rywalizacja w Pucharze Świata toczyć się będzie w Niżnym Tagile.

mar/ krys/

Więcej aktualności znajdziesz tutaj! Kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie | Stefan Kraft | MŚ w lotach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje