Reklama

Reklama

MŚ w Lahti. Stoch postraszył rywali, ale odezwało się kolano. "Nie martwcie się"

Kamil Stoch był najlepszy w serii próbnej, a potem odleciał kompletnie rywalom w kwalifikacjach, bijąc rekord skoczni normalnej w Lahti. Po lądowaniu na 103,5 m chwycił się jednak za prawe kolano. Wrócił stary uraz. - Naprawdę wszystko jest w porządku, nie martwcie się - zapewnił chwilę później. Jutro pierwszy konkurs o mistrzostwo świata.

Fanom Stocha i pozostałych polskich skoczków - niemal w jednym momencie - zmieszały się uczucia euforii i obawy. Lider PŚ zdeklasował rywali w kwalifikacjach, w których nie musiał przecież startować, a ułamek sekundy później na jego twarzy pojawił się grymas bólu. Jak podkreślił, wszystko jest już w porządku.

Reklama

- To jest to, co odzywa się co jakiś czas po dłuższym skoku, w którym chcę zrobić telemark. Ale po kilku minutach ten ból mija i wszystko jest dobrze - powiedział dziennikarzom kilka minut po swoim skoku.

- Przy dalszych skokach ten mięsień się kurczy, czy bardziej napina, to jest naturalne i wtedy pojawia się ten ból - opisywał.

- Naprawdę wszystko jest w porządku, nie ma się czym przejmować. Ja się nie martwię, państwo się też nie martwcie - zaznaczył, podkreślając, że sytuacja jest pod kontrolą.

Wydawało się, że kontuzja Kamila to przeszłość, bo już dawno na jego twarzy nie pojawiał się taki grymas bólu. - Dawno też tak daleko nie skoczyłem. Rekordów nie biję co skok - mówił.

- Oba skoki dzisiaj były dobre, przyjemnie się skakało. Chcę dobrze skakać, jak najdalej, jak najładniej i tyle - powiedział.

- Dzisiaj sprawiało mi radość skakanie i to jest najważniejsze. Nie chcę samemu sobie robić ciśnienia - podkreślił.

Już w sobotę na skoczni normalnej HS 100 w fińskim Lahti Stoch, a także Maciej Kot, Piotr Żyła i Dawid Kubacki walczyć będą o tytuł mistrza świata. To tutaj 16 lat temu Adam Małysz zdobył złoto, a na skoczni dużej wywalczył srebrny medal. Powtórka z rozrywki?

Z Lahti Waldemar Stelmach

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | MŚ w Lahti | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje