Reklama

Reklama

MŚ w Lahti. Rozpoczyna się walka o medale. Wiatr znów pokrzyżuje plany skoczków?

W czwartek w fińskim Lahti rozpocznie się walka o medale mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Pierwszy komplet medali zostanie rozdanie rozdany w sprincie techniką dowolną. Powinniśmy zobaczyć również polskich skoczków podczas oficjalnego treningu, chyba że znów plany organizatorów pokrzyżuje pogoda. Według prognoz, prędkość wiatru ma osiągać około 3,5 m/s.

Eliminacje sprintu techniką dowolną rozpoczną się o godz. 14.00. Początek ćwierćfinałów zaplanowano na godz. 16.30. Na starcie zobaczymy czworo reprezentantów Polski: Macieja Staręgę, Pawła Klisza, Jana Antolca oraz Ewelinę Marcisz. Z tego grona największe szanse na dobry wynik ma Staręga dla którego jest to koronna konkurencja. W tym sezonie 27-letni zawodnik zajął wysokie ósme miejsce w Dobbiaco. Dla pozostałych reprezentantów Polski przejście eliminacji już będzie sukcesem.

Justyna Kowalczyk nie wystąpi w tej konkurencji, choć podopieczna Aleksandra Wierietielnego w przeszłości stawała na na podium. W tym sezonie nasza mistrzyni zrezygnowała ze startów techniką dowolną z powodów zdrowotnych. Dlatego też przez dwa miesiące nie rywalizowała w zawodach Pucharu Świata. Celem numer jeden dla Kowalczyk w Lahti jest bieg na 10 km techniką klasyczną. W ostatniej próbie przed MŚ w estońskiej biegaczka z Kasiny Wielkiej zajęła piąte miejsce w tej konkurencji.

Polscy skoczkowie, którzy zaliczani są do grona faworytów, w środę mieli trenować na skoczni HS 100. Plany organizatorów pokrzyżował jednak silny wiatr. Oficjalne treningi przeniesiono zatem na czwartek na godz. 15.30. Według prognoz, wiatr ma osiągać prędkość około 3,5 m/s.

Podopieczni Stefana Horngachera na nudę nie będą narzekać o co zadba Piotr Żyła. 30-letni zawodnik zabrał do Lahti zestaw do gry w pokera.

Reklama

RK


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje